Do wypadku doszło dziś tuż przed siódmą rano na ulicy Świętosława w Dębicy. Przez jezdnię przechodziła kobieta z dzieckiem.
Na drugą stronę ulicy próbowały się dostać przechodząc w miejscu nieoznakowanym. Dziewczynka została potrącona przez renaulta, którym kierował 37-letni mieszkaniec Dębicy.
- Było wcześnie rano, widoczność jeszcze ograniczona - mówi podinsp. Waldemar Mytkoś, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Wezwane na miejsce służby medyczne zabrały dziewczynkę do szpitala w Rzeszowie. Ze wstępnych ustaleń wynika, że jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Policjanci ustalają szczegóły zdarzenia. Przebadali kierującego samochodem - był trzeźwy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To było do przewidzenia... Jadąc dzisiaj rano do pracy tą drogą i dalej ul. Kosynierów skomentowałem, że to się kiedyś skończy tragicznie. Latarnie świecą się w nocy, a nad ranem - po 6:00, kiedy zaczyna się spory ruch uliczny panują egipskie ciemności. Wystarczy, że w nieoznakowanym miejscu wejdzie na drogę pieszy bez elementów odblaskowych i nieszczęście gotowe. Wiadomo, że rozsądny kierowca ograniczy prędkość, zwiększy czujność, kiedy będzie możliwość wykorzysta światła drogowe, ale czasem i to może nie wystarczyć. Zarządzający tą infrastrukturą oświetleniową opamiętajcie się zanim ktoś zginie, bo będziecie mieli w tym swój udział!
To było do przewidzenia... Jadąc dzisiaj rano do pracy tą drogą i dalej ul. Kosynierów skomentowałem, że to się kiedyś skończy tragicznie. Latarnie świecą się w nocy, a nad ranem - po 6:00, kiedy zaczyna się spory ruch uliczny panują egipskie ciemności. Wystarczy, że w nieoznakowanym miejscu wejdzie na drogę pieszy bez elementów odblaskowych i nieszczęście gotowe. Wiadomo, że rozsądny kierowca ograniczy prędkość, zwiększy czujność, kiedy będzie możliwość wykorzysta światła drogowe, ale czasem i to może nie wystarczyć. Zarządzający tą infrastrukturą oświetleniową opamiętajcie się zanim ktoś zginie, bo będziecie mieli w tym swój udział!