Do potrącenia mężczyzny doszło około godziny 17 na drodze krajowej 94 w Parkoszu, tuż przy moście na Wisłoce.
Jak informuje Anna Klee-Bylica z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie do potrącenia doszło na oznakowanym przejściu dla pieszych.
- Przechodzący przez pasy mężczyzna został potrącony przez samochód marki Ford - dodaje rzecznik prasowa KWP w Rzeszowie.
Poszkodowany mężczyzna jest nieprzytomny i został przetransportowany do szpitala w Tarnowie. Według nieoficjalnych informacji oddycha samodzielnie. W miejscu zdarzenia cały czas trwają czynności. Droga była zamknięta w obu kierunkach, obecnie obowiązuje ruch wahadłowy. Kierujący fordem mężczyzna był trzeźwy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak to jest jak się myśli że ma się pierwszeństwo,a samochód ma zahamować na miejscu. Do przemyślenia?
Tak to jest jak nie widzi się przejścia dla pieszych.
Ciężko mówić o okolicznościach zdarzenia jeśli się ich nie zna, aczkolwiek wczoraj był bardzo słoneczny dzień i jadąc "pod słońce" widoczność była na prawdę kiepska. Co oczywiście nie zwalnia z myślenia zarówno kierowcę jak i pieszego.
Święty Piotrze miałem pierwszeństwo
Zmienić kwalifikację prawną jako usiłowanie zabójstwa i ci impotenci intelektualni zaczną wreszcie zwracać uwagę na przejścia dla pieszych i przejazdy rowerowe, bo na razie to jedzie panisko, i ani myśli ustąpić pierwszeństwa pieszemu czy rowerowi, choć prawo go do tego zobowiązuje. Mnie wielokrotnie próbowano już w tym mieście przejechać na pasach, bo delikwent zignorował pieszego, czy w ogóle nie widział...
Nie wiesz to się nie odzywaj palancie
Debil
Nie znacie okoliczności a wyciągacie wnioski. To pieszy winien, to kierowca winien. Pieszy jak pieszy nie koniecznie musi znać zasady ruchu drogowego , mieć prawo jazdy znać drogę hamowania pojazdu. Najbardziej dziwią mnie wypowiedzi pseudo kierowców którzy zostawiają pojazd na parkingu wchodzą na pasy jak święte krowy nawet nie rozglądając się wiedząc co to jest wtargnięcie na jezdnię i jakie szanse hamowania pojazdem. Zanim coś napiszesz przemyslmy to.Póki co módlmy się za zdrowie poszkodowanego.
Tak to jest jak się myśli że ma się pierwszeństwo,a samochód ma zahamować na miejscu. Do przemyślenia?
Tak to jest jak nie widzi się przejścia dla pieszych.
Ciężko mówić o okolicznościach zdarzenia jeśli się ich nie zna, aczkolwiek wczoraj był bardzo słoneczny dzień i jadąc "pod słońce" widoczność była na prawdę kiepska. Co oczywiście nie zwalnia z myślenia zarówno kierowcę jak i pieszego.