Wczorajszy dzień był pechowy dla kierowców jednośladów. Oprócz zdarzenia w Kleciach, gdzie motocyklista zderzył się z samochodem, do wypadku z udziałem tym razem skutera doszło w Brzeźnicy.
Tyle tylko, że tam nikt 16-letniemu kierowcy motoroweru nie wyjechał z drogi podporządkowanej, tak jak to było w Kleciach. Jak tłumaczy sierż. szt. Magdalena Baran z Komendy Powiatowej Policji w Dębicy winny całemu zdarzeniu był pies. A dokładniej jego właściciel.
- Kierujący skuterem poruszał się ulicą Jasną, kiedy z jednej z prywatnych posesji wybiegł pies - mówi Magdalena Baran.
Kierowca chcąc uniknąć zderzenia z czworonogiem wykonał manewr, który zakończył się upadkiem. Na szczęście 16-latkowi nic poważnego się nie stało. Przeżył również pies. Ale skuter został uszkodzony. Teraz problemy czekają właściciela zwierzęcia, który nieodpowiednio go zabezpieczył, przez co doszło do całej sytuacji.
Podobnych zdarzeń w powiecie dębickim nie brakowało wcześniej. W ostatni weekend do podobnego doszło w Dębicy na ul. Orlej. Tam również na jezdnię wbiegł pies. Kierujący skuterem 43-latek nie był jednak w stanie stwierdzić, czy zwierze wybiegło z którejś posesji, czy może z jednej z bocznych dróg. Mężczyzna został zabrany przez załogę pogotowia do dębickiego szpitala, ale po badaniach został zwolniony do domu.
Czytaj także: Trzy auta zderzyły się na Legionów