Jak wynika z relacji świadków kierowca citroena był kompletnie pijany, ale miał jeszcze wystarczająco siły by uciec z miejsca zdarzenia. Po wypadku droga w Latoszyn-Gumniska jest zablokowana.
Do zdarzenia doszło po godz. 15, na drodze powiatowej. Jak mówią świadkowie zdarzenia citroen jechał całą szerokością drogi. Najpierw niewiele brakło by uderzył w samochód, którym podróżował ojciec z kilkumiesięcznym dzieckiem. Udało się uniknąć zderzenia. Kilkadziesiąt metrów dalej citroen wypadł z drogi, przerwał bariery energochłonne i uderzył w drzewo. Tą sytuację widział kolejny kierowca. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie świadkowie ruszyli na pomoc. Z auta wysiadł kierujący i pasażer. Kierowca powiedział, żeby nikt nigdzie nie dzwonił, bo on i jego kompan sobie poradzą. Tak się nie stało, a świadkowie poinformowali o zdarzeniu policję. W tym czasie kierujący citroenem rozpoczął ucieczkę. Porzucił samochód i swojego kolegę, który na miejscu zdarzenia był obecny po przyjeździe służb. On najprawdopodobniej również był pod wpływem alkoholu. Teraz policja szuka kierowcy, którego namierzenie i zatrzymanie wydaje się tylko kwestią czasu. Na miejscu pracuje policja i straż pożarna. Przez chwilę droga była całkowicie zablokowana, być może za moment ruch będzie puszczany wahadłowo.
CZYTAJ TAKŻE: Pieszy wbiegł wprost pod koła - zdjęcia