Problemy zdrowotne Magdaleny Stukus zaczęły się w 2017 roku. To wtedy kobieta straciła władzę nad nogami. Bardzo szybko udało się jej wrócić do zdrowia, które niedługo potem znów zostało jej odebrane. Na portalu siepomaga.pl trwa zbiórka pieniędzy na leczenie i rehabilitację mieszkanki Pustkowa Osiedla. Do celu nie brakuje wiele.
Jak czytamy na siepomaga.pl kobiecie wiele lat towarzyszyły silne bóle głowy. W sierpniu 2022 roku Magdalena Stukus wyszła z mamą na spacer. To wtedy kobieta zauważyła, że jej córka zaczęła zbaczać z drogi, ciągnęło ją w lewą stronę. Następnego dnia rodzice odwiedzi młodą kobietę do szpitala.
- Dokładne badania potwierdziły najgorsze przypuszczenia – udar niedokrwienny pnia mózgu. Córka spędziła tydzień w szpitalu, a potem wróciła do domu. Choć jej stan był stabilny – mówiła i chodziła – wciąż utrzymywały się zawroty głowy, a na domiar złego pojawiła się głuchota lewego ucha - piszą rodzice Magdaleny Stukus.
Minęło kilka miesięcy, przyszedł styczeń 2023 roku. Stan Magdaleny znów nagle się pogorszył. Kobieta zaczęła tracić równowagę, potykała się o przedmioty. Siedziała z mamą w kuchni, kiedy nagle spadła z krzesła. Niezwłocznie wezwany został lekarz. Okazało się, że kobieta przeszła kolejny udar, który był znacznie dotkliwszy w skutkach. Magdalena przestała samodzielnie się poruszać – konieczny był zakup chodzika. Wysłana została na turnus rehabilitacyjny, żeby mogła odzyskać choć część sprawności. Po powrocie jej stan trochę się poprawił - próbowała sama się poruszać, była pełna energii i chęci do działania. Niestety, kilka godzin po powrocie z ośrodka niefortunny upadek sprawił, że złamała kość udową. Wszystko, co udało jej się wypracować, zostało zaprzepaszczone w jednym momencie.
- Dziś my, rodzice, na co dzień opiekujemy się córką. Magda potrzebuje wsparcia w każdej czynności – w jedzeniu, higienie, ubieraniu się. Stara się przemieszczać z pomocą chodzika, jednak kiedy wychodzimy na spacery, potrzebujemy wózka - córka nie jest w stanie pokonać samodzielnie dłuższych dystansów - czytamy na portalu siepomaga.pl.Najtrudniejsza w tej całej sytuacji jest komunikacja na linii rodzice-córka. Kobieta niewiele mówi, a gdy już się odzywa - jej słowa są bardzo niewyraźne. Zdarzają się dni, kiedy córka nie mówi nic. Rodziców otacza tylko głucha cisza i puste spojrzenie. Przed tymi tragicznymi wydarzeniami ich córka pracowała w szkole jako nauczycielka. W kilka chwil z uśmiechniętej, pełnej energii kobiety stała się swoim marnym cieniem. Straciła sprawność i samodzielność, a z jej twarzy zniknął uśmiech.
- Magda jest w pełni zdana na nas. Opiekujemy się córką najlepiej jak potrafimy, jednak oboje jesteśmy już na emeryturze. Boimy się, że pewnego dnia zabraknie nam sił, że Magda zostanie sama - bez pomocy i opieki. Dlatego z całych sił walczymy o to, by odzyskała choć część sprawności, by mogła znów w jakimś stopniu być samodzielna. Niestety koszty związane z rehabilitacją, turnusami i wizytami u specjalistów są ogromne. Nie jesteśmy w stanie im sprostać. Prosimy więc o pomoc. Każdy gest to dla nas nadzieja, której kurczowo się trzymamy! - piszą rodzice Magdaleny Stukus.
Obecnie na portalu siepomaga.pl udało się zebrać blisko 51,5 tys. zł. Do celu wciąż brakuje prawie 34 tys. zł. Aby pomóc kobiecie wystarczy wejść TUTAJ [KLIK] i nacisnąć przycisk Wesprzyj, a następnie wybrać kwotę, którą chcemy przekazać na leczenie i rehabilitację mieszkanki Pustkowa-Osiedla. Można również pomagać wysyłając sms na numer 75 365 o treści 0878439 (koszt 6,15 zł brutto, w tym VAT). Osoby rozliczające się ze skarbówką mogą przeznaczyć dla niej również 1,5% swojego podatku. Wystarczy wpisać numer KRS 0000396361 oraz podać cel szczegółowy 0878739 Magdalena.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze