Dwa pożary w jedno popołudnie. I bardzo blisko siebie. Strażacy wciąż walczą z ogniem na pograniczu Dębicy i Kędzierza.
Na ulicy Malinowej w Dębicy płonęło pole obsiane zbożem. Części nie udało się uratować, zostało tylko pogorzelisko. Z ogniem walczyło tu siedem zastępów straży pożarnej. Istniała obawa, że pożar rozprzestrzeni się na sąsiednie uprawy.
- Poczuliśmy swąd, a zaraz potem w polach zobaczyliśmy dosłownie ścianę ognia - relacjonuje jedna z mieszkanek.
Ledwo udało się ugasić płomienie, a ratownicy zostali wezwani do kolejnego pożaru. Na pograniczu Dębicy i Kędzierza. Miejsca obydwu zdarzeń dzieli odległość zaledwie około 1,5 kilometra. Ogień gasi sześć zastępów strażaków.
- Tam palą się trawy. Na miejscu jest też policja, która wyjaśniać będzie przyczyny pożarów - mówi bryg. Wiktor Porada z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy.