Bliżej mieszkańców - to hasło kampanii wyborczej Piotra Michonia na burmistrza Dębicy. To także hasło Koalicji Obywatelskiej Ziemi Dębickiej, której jest kandydatem.
Dzisiaj kandydat został zaprezentowany podczas spotkania na Rynku.
Żeby Dębica była dębicka
- Gdy PiS przedstawiał kandydata, za nim stał poseł, senator, marszałek województwa. Za mną stoją mieszkańcy - powiedział na wstępie Piotr Michoń.
Wszyscy uczestnicy spotkania kładli nacisk na to, że reprezentują mieszkańców, obywateli, a nie partie polityczne. Chcą, jak powiedziała Alina Rzewuska, żeby Dębica była dębicka, a nie partyjna. Kluczowa będzie wspólnota, także w samorządzie: obywateli, obywatelek, mieszkańców.
- Dębica naprawdę nie zasłużyła na poddawanie się dyktatowi bezmyślnej koterii - stwierdziła Alina Rzewuska.
I dodała, że w najbliższych wyborach samorządowych koalicja generalnie startuje jako mieszkańcy, obywatele.
- Nie będę kandydatem polityków, szefów partyjnych. Moja działalność będzie polegała na tym, aby dbać o interesy mieszkańców, nie o interesy grupy trzymającej władzę - powiedział Piotr Michoń.
Jak dodał, nie ma w koalicji wielu polityków.
- Dla nas jedynym celem jest to, żeby Dębica znów stała się znaczącym miastem, żeby przemysł kwitł, żeby młodzi po studiach wracali i zostawali tutaj - mówił.
- Chcemy otworzyć się na mieszkańców, spotykać, wrócić do konsultacji budżetowych. Chcemy przywrócić rady osiedli, żeby każdy mieszkaniec miał wpływ na to, co się dzieje w mieście - zakończył swoje wystąpienie.
Mimo obecności dziennikarzy organizatorzy nie przewidzieli pytań, bo jak powiedział Andrzej Niedbał, rzecznik prasowy koalicji, kandydat na burmistrza musi wracać do Ratusza. Ponieważ, jak stwierdził, przypadkowo z godzin rannych na godzinę 12, czyli wtedy kiedy zaplanowano konferencję na Rynku, przeniesiono godzinę posiedzenia Komisji Infrastruktury. A Piotr Michoń jest jej członkiem.
Według Mateusza Cebuli, także radnego miejskiego i szefa sztabu kandydata PiS Mateusza Kutrzeby, posiedzenie komisji od początku zaplanowane było na godzinę 12.
Piotr Michoń zapowiedział, że swój program przedstawi w innym terminie. Chce, by w jego tworzeniu uczestniczyli mieszkańcy.
Problem granic i inne
- Przed nami do rozwiązania wiele spraw - zasygnalizowała tylko Alina Rzewuska.
Należą do nich m.in.:
- problem poszerzenia granic miasta w uzgodnieniu z sąsiadującymi gminami;
- wyzwanie demograficzne, bo dzisiaj 1/4 ludności to seniorzy 60+, a w perspektywie 5 lat przybędzie jeszcze 4 tys.;
- problem emigracji ludzi młodych;
- rozwój przedsiębiorczości;
- bezpieczeństwo;
- miejskie inwestycje i infrastruktura;
- problem śmieciowy, który czeka nas w najbliższym czasie;
- kwestia smogu w okresie jesienno-zimowym.
- Władza nie może nam mówić jak jest i jak będzie, musi nas słuchać i o ważne sprawy pytać. W naszej ocenie Dębica potrzebuje wizji, strategii śmiałego przyspieszenia. Za dużo czasu chyba już zostało zmarnowane - zakończyła spotkanie Alina Rzewuska.
Za dużo partii i za dużo mężczyzn
W jego trakcie zaprezentowana została także kandydatka Koalicji Obywatelskiej Ziemi Dębickiej do Sejmiku Podkarpackiego. Jest nią Maria Mitręga, była pracownica Stomilu, Firmy Oponiarskiej Dębica i koncernu Goodyear.
- Sejmik wojewódzki absolutnie zdominowany jest przez partie i absolutnie zdominowany przez mężczyzn, którzy piastują te stanowiska już bardzo długo. Nie mają świeżego spojrzenia na to, co jest potrzebne, co jest konieczne w województwie - powiedziała.
Obecnie jest na emeryturze, ale jak stwierdziła, ma za sobą bardzo długą przeszłość w pracy na stanowiskach finansowo-ekonomicznych w przedsiębiorstwach państwowych, jednoosobowej spółce skarbu państwa, wreszcie w dużej korporacji.
- Wiem, jak zarządzać budżetem, wiem, jak zarządzać finansami, wiem, jak oceniać projekty inwestycyjne, a główne zadanie Sejmiku Wojewódzkiego to jest właśnie wybór projektów - stwierdziła Maria Mitręga.