Wczoraj w Pustkowie pijany rowerzysta wjechał w samochód i odmówił przewiezienia do szpitala.
Kiedy na miejsce zdarzenia przyjechali policjanci, kierujący jednośladem był już opatrywany przez załogę karetki pogotowia. 32-latek odmówił przewiezienia do szpitala, ale zgodził się na badanie alkomatem. Wynik zaskoczył mundurowych, zważywszy, że nie minęło jeszcze południe. Rowerzysta wydmuchał 2,75 promila, a kilka minut później blisko 3 promile.
Okazało się, że do kolizji doszło, kiedy 32-latek postanowił skręcić w lewo, nie sygnalizując tego manewru i zajeżdżając drogę prawidłowo jadącemu volvo. Samochodem kierowała mieszkanka Pruszkowa.
Nie był to jedyny nietrzeźwy rowerzysta zatrzymany przez policję w ostatni weekend. Tego samego dnia na policyjny patrol natknął się kierowca jednośladu w Bobrowej. 29-latek z tej miejscowości wydmuchał 0,27 promila. Dostał mandat w wysokości 1000 zł. Wieczorem w niedzielę policjanci zatrzymali do kontroli rowerzystę w Róży. 38-letni mężczyzna nie powinien w ogóle wsiadać na rower, bo w organizmie miał ponad 3 promile alkoholu. Został ukarany mandatem w wysokości 2,5 tys. zł.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze