Reklama

Zadzwonił i powiedział, że strażacy są pijani. Komendant: to nieprawda! - zdjęcia

Jeśli to miał być żart, to był bardzo słaby. Do tej sytuacji nie powinno w ogóle dojść. Wczoraj wieczorem wybuchł pożar w jednym z domów w Pustkowie. Kiedy jedni strażacy walczyli z żywiołem, inni dmuchali w alkomat.

Zgłoszenie o pożarze dotarło do strażaków ok. 19:40. Po przybyciu na miejsce okazało się, że płonie dach drewnianego domu. W środku nie było nikogo.

- Jedyny mieszkaniec budynku opuścił go przed przybyciem strażaków - tłumaczy bryg. Jacek Pawłowski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy.

Dyżurny zadysponował na miejsce dwa zastępy strażaków zawodowych z Dębicy oraz cztery jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej z: Brzeźnicy, Paszczyny, Pustkowa i Pustkowa-Strachowa. Kiedy strażacy ratowali dobytek starszego mieszkańca Pustkowa na miejscu pojawiła się także policja. Niby nic nadzwyczajnego w takich sytuacjach, ale nie tym razem.

Reklama

- Strażacy byli badani na trzeźwość - mówi komendant gminny OSP w gminie Dębica Adam Cieślik.

Czy wszyscy? Tego nie wie. Wie natomiast, że było to działanie zainicjowane przez kogoś bardzo nieodpowiedzialnego. W trakcie akcji gaśniczej do policji dotarło zgłoszenie o tym, że część strażaków gaszących pożar znajduje się pod wpływem alkoholu. Ale to nie wszystko. Informujący policję mężczyzna miał także stwierdzić, że kierowcy wozów strażackich nie posiadają uprawnień do ich prowadzenia.

- Nic się nie potwierdziło - podkreśla bryg. Jacek Pawłowski z KP PSP w Dębicy.

Reklama

Jego słowa potwierdza także Adam Cieślik, który nie rozumie, jak można w ogóle takie rzeczy mówić.

- Jeździmy do akcji, poświęcamy swój czas, który moglibyśmy spędzać z rodzinami, a ktoś takie głupoty opowiada? - denerwuje się gminny komendant.

W jego ocenie policja powinna dotrzeć do zgłaszającego i przykładnie go ukarać. Komendant mówi, że ta sytuacja utrudniła akcję gaśniczą.

- Zrobiło się niepotrzebne nikomu zamieszanie, nerwowa atmosfera. Byłem od początku do końca akcji na miejscu, wszystko było w porządku - podkreśla.

Reklama

Fot. OSP Brzeźnica.

Czytaj także: Po wypadku z urazem pleców trafiła do szpitala

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Wielkolud - niezalogowany 2021-12-04 13:03:36

    Przykładnie ukarać taka wredną personę. Gdyby okazało się że rzeczywiście widział pijanych strażaków to inna sprawa ponieważ zagrażają kolegom na akcji a w tym przypadku to złośliwość. Wierzę że policjanci nie tuszowali przypadku

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Np. Stefek lub Wandzia - niezalogowany 2021-12-04 14:18:55

    To szczera prawda. Strażacy ochotnicy wymiotują na widok alkoholu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Anna - niezalogowany 2021-12-05 11:08:07

    Jest taka maksyma Kontrola najwyższa forma zaufania To stosuje się wszędzie i do każdego A na pewno powinno Kto jest bez winy nie ma się czego obawiać A strażakom ratownikom szacun

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama