Choć po wizycie u fryzjera po jej pięknych długich włosach zostało tylko wspomnienie, Karolinka Mierzicka opuszczała salon z uśmiechem na ustach. Wiedziała, że dzięki jej decyzji, taki sam uśmiech pojawi się na twarzy innej dziewczynki.
Jakiś czas temu włosy na perukę dla osoby chorej na raka oddała jej ciocia. Dlatego kiedy mama Justyna Mierzicka podsunęła jej ten sam pomysł, długo się nie zastanawiała.
- Chciałam zostawić takie do ramion, ale mama przekonała mnie, żebym skróciła je bardziej i oddała dzieciom, które straciły włosy, bo są chore - opowiada Karolinka Mierzicka.
Nie pamięta, jak długo je zapuszczała. Wcześniej zawsze podcinała tylko końcówki. Teraz poszła na całość i ścięte przekazała fundacji Rak&Roll. Pierwszy raz, ale zapewnia, że nie ostatni.
- Cieszę się z decyzji córki, bo szkoda byłoby wyrzucać takie włosy do kosza - mówi Justyna Mierzicka.
Karolinka Mierzicka ma 8 lat. Po wakacjach rozpocznie naukę w II klasie Szkoły Podstawowej nr 8 w Dębicy. W ostatnim roku szkolnym była przewodniczącą klasy.
- To genialna dziewczynka, podobnie zresztą, jak inne moje Skarby z tej klasy - stwierdza wychowawczyni Renata Kloc.
W kwietniu jej podopieczni, a wśród nich także Karolinka, uczestniczyli w projekcie dotyczącym ratowania pszczół (czytaj TUTAJ), a później zakładali hotele dla dzikich zapylaczy (czytaj TUTAJ).
Czytaj też: W sprawach nadzwyczajnych dzwoń natychmiast