- Nie chcę zapeszać, ale jest mocniejszy - mówi lek. wet. Radosław Fedaczyński z Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu. To właśnie tam trafił potrącony w Machowej (gm. Pilzno) wilk.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek (15 marca) na drodze krajowej nr 94. Po potrąceniu przez samochód Wolfik, jak nazwano go w przemyskim ośrodku, ukrył się w przepuście. Zwierzę zostało z niego wyciągnięte i przewiezione do Przemyśla. Diagnoza nie była najlepsza - uszkodzona miednica i urazy wewnętrzne. Szanse na przeżycie były małe.
W Ośrodku Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu Wolfik przeszedł gruntowne badania, które potwierdziły uraz miednicy. Jeszcze w poniedziałek Radosław Fedaczyński opublikował kilka filmów dotyczących zwierzęcia.
Ostatni film dotyczący Wolfika pojawił się na profilu ośrodka dwie godziny temu. Możemy na nim usłyszeć optymistyczne wieści, choć stan zwierzęcia nadal jest ciężki. Wiadomo natomiast, że wilk się przemieszcza, ale - co ważne - je.
- Podjął nasze jedzenie, które daliśmy mu. Zjadł pół, więc to jest plus. Plusem jest to, że się przemieszcza i chodzi, a największym plusem jest to, że żyje - mówi na filmie Radosław Fedaczyński.
Najprawdopodobniej w piątek wilk przejdzie kolejne badania. Wtedy być może zapadną kolejne decyzje. Wiadomo, że będzie potrzebna operacja, w trakcie której poskładana zostanie miednica Wolfika. Więcej na temat losów tego zwierzęcia, jak i wielu innych ratowanych przez ośrodek w Przemyślu znajdziecie Państwo TUTAJ. Na ich fejsbukowym profilu znajdziecie także numer konta, na które można wpłacać pieniądze, dzięki którym ośrodek będzie mógł dalej realizować swoją misję. Znaleźć tam można również link do tzw. skarbonki na portalu pomagam.pl.
Czytaj także: Zagrożone miejscowości w powiecie. Jest ich osiem