Policjanci wyjaśniają okoliczności wypadku, do którego doszło wczoraj w Podgrodziu. Jedna osoba została przewieziona do szpitala.
Do zdarzenia doszło ok. godz. 13:10 na gminnej drodze. Z ustaleń policji wynika, że kierujący skuterem 53-letni mieszkaniec Dębicy stracił panowanie nad jednośladem i zjechał ze stromej skarpy, a przejażdżkę zakończył w lokalnym potoku. Mężczyzna przewoził pasażerkę w tym samym wieku, co on, również mieszkankę Dębicy. Wraz z przyjazdem pierwszego zastępu straży pożarnej na miejsce dotarła również załoga pogotowia. Chwilę później obecna była również policja.
- Pasażerka skutera widząc, że kierowca traci panowanie zeskoczyła z pojazdu i jej nic się nie stało. Mężczyzna wpadł do rzeki - mówi podinsp. Robert Kras, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.

Tyle tylko, że kobieta pierwotnie próbowała przekonywać mundurowych, że to ona kierowała skuterem. To oczywiście było kłamstwem, a po pewnym czasie kobieta przyznała, że jednak była pasażerką. Chwilę później było już jasne, dlaczego chroniła swojego kompana. Mężczyzna został przebadany na zawartość alkoholu. W wydychanym powietrzu miał 2,43 promila.
- W szpitalu od mężczyzny została pobrana również krew do badania - dodaje naczelnik dębickiej drogówki.
W wyniku wypadku 52-latek doznał urazu prawej ręki w związku z czym został przyjęty w stan chorych dębickiego szpitala. Na miejscu działali strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej z Dębicy oraz ochotnicy z Podgrodzia oraz Pilzna.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wszyscy narzekają na nasz szpital, a tu chłopa o rok odmłodzili...
Wszyscy narzekają na nasz szpital, a tu chłopa o rok odmłodzili...