Wczoraj wieczorem doszło do pożaru budynku gospodarczego w Korzeniowie. Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale straty materialne mogą być duże.
Rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy st. asp. Jacek Bator wyjaśnia, że policjanci na miejsce wysłani zostali ok. 19:50, ale pożar zaczął się kilkadziesiąt minut wcześniej.
- Z relacji właściciela wynika, że ogień zauważył ok. godz. 19:30, kiedy wracał do domu - dodaje st. asp. Bator.
Kiedy na miejsce przybyli policjanci z pożarem walczyli już strażacy. Dyżurny Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej zadysponował na miejsce dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 w Dębicy, dwa z Ochotniczej Straży Pożarnej w Żyrakowie i po jednym z OSP w Korzeniowie oraz Nagoszyna.
- Straty wstępnie oszacowane zostały na kilkadziesiąt tysięcy złotych, dzisiaj na miejscu ma być obecny biegły, który obliczy je dokładnie - mówi st. asp. Jacek Bator.
Ogień zagrażał pobliskim budynkom mieszkalnym, zwłaszcza że w tym płonącym znajdowały się butle z gazami technicznymi. Postępowanie wyjaśniające w tej sprawie prowadzi policja.
Czytaj także: Trzeźwy poranek: sześć zatrzymanych praw jazdy