Szybka akcja strażaków zapobiegła tragedii - mogło dojść do wybuchu. Trzeci pożar auta w tym tygodniu.
Do groźnego zdarzenia doszło w Paszczynie, na parkingu przy sklepie Lewiatan. W płomieniach stanął samochód marki volkswagen.
- Stał w pobliżu stojaka z butlami z gazem - wyjaśnia bryg. Jacek Pawłowski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy.
Wezwani na miejsce strażacy z OSP w Paszczynie prądem piany ciężkiej schłodzili butle, by nie doszło do wybuchu. Samochód został przepchnięty na inne miejsce i tam dogaszony. Nikt nie ucierpiał.
Dwa dni później do pożaru samochodu doszło na autostradzie w Górze Motycznej. Osobową kią, w kierunku Rzeszowa podróżowały cztery osoby. Kierowca zjechał na pas awaryjny, tam za pomocą gaśnic udało się stłumić ogień, zanim na miejsce dotarły służby ratownicze.
W przededniu tego zdarzenia w Jodłowej podczas jazdy zapalił się jeep cherokee. Kierujący autem mieszkaniec Baranowa Sandomierskiego podczas próby gaszenia doznał poważnych obrażeń. Auto spłonęło doszczętnie. O tym ostatnim wydarzeniu pisaliśmy tutaj.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze