Udało się je zrobić Dariuszowi Tyrpinowi w Żyrakowie.
Autor od razu zastrzega, że nie zdradzi dokładnej lokalizacji, gdzie sfotografował borsuki. Nie chce, by ludzie przeszkadzali zwierzętom.
- Nie należy niepokoić w tym czasie zwierząt. Ja miałem dwie minuty i do dyspozycji profesjonalny sprzęt, by z dala móc fotografować - wyjaśnia.
Te dwie minuty wykorzystał wspaniale. Zresztą, zobaczcie Państwo sami, jak urocze i piękne są te zwierzęta. Na fotografiach czwórka podrostków oraz ich mama.