Cielę, szczur i nietoperz – takimi zwierzętami zajmowali się w ostatnich dniach strażacy. Dwie interwencje zakończyły się sukcesem.
O tym, że strażacy pomagają także zwierzętom, wiadomo nie od dziś. Służą też wsparciem, kiedy ludzie ze zwierzętami sami sobie nie radzą. Najczęściej akcje ratownicze dotyczą kotów, które wdrapały się na drzewo i nie potrafią same zejść na ziemię. Takie interwencje regularnie trafiają do statystyk. Ale zdarzają się i bardziej nietypowe działania, również z udziałem dzikich zwierząt.
Do Nagawczyny wyjechali strażacy z jednostki w Dębicy. Dostali zgłoszenie o zwierzęciu uwięzionym w przewodzie wentylacyjnym w domu jednorodzinnym. Na miejscu okazało się, że w rurze utknął nietoperz i nie potrafi sam z niej się wydostać. Akcja była sprawna i potrwała nieco ponad pół godziny.
- Ściągniecie kratki, przełożenie nietoperza do klatki – relacjonuje działania bryg. Jacek Pawłowski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy.
Chwilę później szczęśliwie oswobodzony nietoperz odzyskał wolność w pobliskim parku.
Nazajutrz do druhów Ochotniczej Straży Pożarnej w Zwierniku dotarła informacja o zaginionym cielaku. Do gospodarstwa, z którego oddalił się 5-miesięczny maluch, udało się 8 strażaków i przystąpiło do przeszukania okolicy. Prawie dwugodzinne działania zakończyły się fiaskiem – nie udało się odnaleźć zwierzęcia.
I na koniec interwencja z wczoraj. Strażacy otrzymali zgłoszenie od mieszkańców bloku przy ulicy Rzeszowskiej w Dębicy. Na klatce schodowej miał znajdować się szczur, który zachowywał się agresywnie w stosunku do ludzi. I rzeczywiście, zastali go we wskazanym miejscu, na najwyższym piętrze. W ciągu mniej niż pół godziny gryzoń został schwytany i umieszczony w transporterze, a następnie wywieziony do lasu i puszczony wolno.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.