Tego zdania jest Robert Bryk, adwokat z Dębicy, który przyłączył się do ogólnopolskiej akcji bezpłatnej pomocy prawnej dla funkcjonariuszy pełniących służbę na granicy z Białorusią.
Proszę powiedzieć jak do tego doszło?
– Informację o tej akcji znalazłem na jednej z grup prawniczych, działających na Facebooku. Zgłosiłem więc swoją gotowość. Takich akcji społecznych, w których udzielamy pomocy prawnej pro bono jest naprawdę dużo. A jeśli pyta pan dlaczego postanowiłem włączyć się i do tej, to odpowiedź jest prosta - z potrzeby społeczno-socjalnej. Zdaję sobie sprawę, że ten kryzys migracyjny może się przenieść na południe, na granicę z Ukrainą. A wtedy nasi żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej mogą zostać wysłani do służby na granicy. I mogą potrzebować pomocy prawnej.
Rozumiem, że w związku z tym, że konflikt rozgrywa się w północnej części Polski, a nie bliżej nas na południu, to na razie nie miał pan jeszcze żadnych zgłoszeń?
– Na razie nie, ale tak jak mówiłem, jeśli konflikt przeniesie się na granicę z Ukrainą to możemy się ich spodziewać, na przykład spraw związanych z wypadkami, problemów z odszkodowaniami, czy świadczeniami socjalnymi. Ale nie tylko, bo prócz spraw administracyjnych mogą się też przytrafić sprawy karne, wynikające z winy samych żołnierzy, którzy dopuszczą się jakichś ekscesów typu zakłócanie porządku publicznego, czy na przykład spowodują wypadek. Jeśli wtedy państwo się od nich odwróci, to też będą potrzebować adwokata.
Spraw związanych z naruszeniem dóbr osobistych wynikających chociażby z krytyki wykonywanych przez nich obowiązków raczej się pan nie spodziewa?
– No raczej nie. Nie ma u nas celebrytów, którzy mogliby się tego dopuścić. Nie ma też mediów, którym by mogło zależeć na takiej krytyce.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czyżby Obserwator Lokalny trafił w ręce Obajtek Press?
Mam nadzieję, że nie sprzedaliście "Obserwatora" obajtkowi press...
Czyżby reklama programu podgardle+?
Elegancki mecenas
Panie Mecenasie.... Dziękuję
Czyżby Obserwator Lokalny trafił w ręce Obajtek Press?
Mam nadzieję, że nie sprzedaliście "Obserwatora" obajtkowi press...
Czyżby reklama programu podgardle+?