Problemem była częsta wymiana baterii
Po miesiącu w naprawie, zegar podarowany miastu przez Firmę Oponiarską w 2001 roku, wrócił na swoje miejsce na Rynku. Jego mechanizm został przystosowany do zasilania bezpośrednio z sieci.
- To bardziej praktyczne niż baterie, których czasami nie mogliśmy dostać - mówi burmistrz Mariusz Szewczyk.
Modernizacja zegara kosztowała 7.980 zł, 2 tys. zł miasto zapłaciło za przyłączenie do sieci.
Czytaj także: Przetarg na śmieci. Paszczyna za droga, Ostrów i Mielec z lepszą ofertą.