Reklama

Pożar w Firmie Oponiarskiej Dębica

Około 140 strażaków walczyło z pożarem w Firmie Oponiarskiej do którego doszło wczoraj, przed godz. 22.

Jak powiedział bryg. Jacek Pawłowski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej do Dębicy przyjechało łącznie 35 zastępów. Byli to strażacy z powiatów: dębickiego, rzeszowskiego, ropczycko-sędziszowskiego, leżajskiego, mieleckiego i łańcuckiego.

- Ściągany był specjalistyczny sprzęt, przede wszystkim zwyżki, by móc ugasić dach budynku - mówi rzecznik.

Do Dębicy przyjechał również samochód z Łańcuta z zapasem butli do aparatów powietrznych. Jak wynika z najnowszych informacji ewakuowano 211 pracowników. Strażacy poza gaszeniem pożaru skupili się także na tym, by ogień nie rozprzestrzenił się na sąsiednie budynki. Sytuacja opanowana została po około dwóch godzinach od zgłoszenia, a ogniem objętych było ok. 3 tysięcy metrów kwadratowych. Nie oznacza to jednak, że na miejscu zakończyły się już działania.

Reklama

- Strażacy obecnie wypompowują wody popożarowe z kanałów znajdujących się przy maszynach - informuje bryg. Wiktor Porada z KP PSP w Dębicy.

Według niepotwierdzonych informacji w TC Dębica doszło do wybuchu jednej z maszyn. Wbrew pojawiającym się plotkom w zdarzeniu na szczęście nikt nie ucierpiał. Straty dębickiego producenta opon nie są jeszcze znane, ale już teraz wiadomo, że będą ogromne.

W trakcie akcji gaśniczej konieczne było zamknięcie ul. Kwiatkowskiego, by umożliwić kolejnym zastępom strażaków swobodny dojazd do zakładu. Z minuty na minutę pod firmę przyjeżdżały kolejne osoby, które chciały na własne oczy zobaczyć pożar. W kulminacyjnym momencie pod tzw. nową bramą było kilkaset osób.

Czytaj także: Potężny pożar w Firmie Oponiarskiej [ZDJĘCIA, WIDEO]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Zdrowia - niezalogowany 2023-08-21 09:23:03

    Te kilkaset osób bardzo inteligentnych. Zamiast uciekać w przeciwnym kierunku i nie blokować akcji to wszyscy zmierzali do epicentrum skażenia i cała tablice Mendelejewa wdychali bez aparatów tlenowych. Logika i instynkt mówi "uciekaj jak najdalej od zagrożenia". Życzę dużo zdrowia po takiej dawce chemii, bo rozumu już niestety się nie da zdobyć

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Tc - niezalogowany 2023-08-21 20:55:18

    W punkt????

    • Zgłoś wpis
  • Wandzia - niezalogowany 2023-08-23 21:14:57

    Te ludzie robili sobie zdjęcia z pożaru hejedebike i tyle

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama