A właściwie całe rodziny, bo na imprezę zorganizowaną przez Akademią Piłkarską oraz Spółdzielnią Mieszkaniową Igloopol przyszło pół Zatorza.
Nic dziwnego, biorąc pod uwagę, że z uwagi na pandemię, nie tylko po tej stronie miasta, ale w ogóle, od wielu miesięcy nic się nie działo. A na boiskach sąsiadujących z miejskim stadionem czekały darmowe dmuchańce, popcorn, wata cukrowa i kiełbaski z grilla. Kolejki ustawiały się też do stoiska gdzie można było pomalować sobie twarz. Fani futbolu brali udział w mini rozgrywkach piłkarskich, inni w zabawach z animatorką, a jeszcze inni w treningach sprawnościowych z Dębickim Klubem Biegacza Maratończyk.
- No i co? Nie warto robić takich imprez? Pewnie, że warto! Niech pan patrzy ile ludzi przyszło - przekonywał radny Leszek Żyłka, przewodniczący Komisji Sportu w Radzie Miejskiej w Dębicy, zapowiadając przy okazji, że to nie ostatnie takie wydarzenie w najbliższym czasie. - Kolejne będzie na zakończenie wakacji. I do niego też się dołożymy - zapowiedział radny, a jednocześnie członek Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej Igloopol.
Dzień Dziecka na obiektach Igloopolu miał też charakter charytatywny. Podczas pikniku prowadzona była zbiórka pieniędzy na leczenie dwuletniej Julii z Rzeszowa. Zebrać udało się ponad tysiąc złotych.
Przeczytaj również: Na poligonie tłumy. W Akademii Małego Strażaka jest już 130 dzieci - zdjęcia