Nie żyje motocyklista, który został potrącony przez samochód w Wiewiórce. Do wypadku doszło w poprzednią niedzielę. 63-latek zmarł wczoraj w szpitalu.
Lekarzom nie udało się uratować życia 63-latka z Róży. Mężczyzna w stanie ciężkim trafił do szpitala po wypadku drogowym, do jakiego doszło w Wiewiórce. Odpowiedź na pytanie o to, co było bezpośrednią przyczyną śmierci, przyniesie sekcja zwłok, którą zarządził prokurator. Wiadomo, że poszkodowany motocyklista miał rozległe obrażenia głowy.
Wypadek miał miejsce w ubiegłą niedzielę, 28 kwietnia. Kierujący skodą 70-latek z Wiewiórki wyjeżdżał z parkingu przy kościele. W tym samym czasie drogą powiatową zbliżał się motocykl kawasaki, kierowany przez 63-letniego mieszkańca sąsiedniej Róży.
Prowadzący skodę powinien ustąpić jednośladowi pierwszeństwa przejazdu, bo to on włączał się do ruchu. Dlaczego tego nie zrobił, będą wyjaśniać policjanci prowadzący postępowanie. Auto wjechało na jezdnię w tym samym momencie, w którym parking mijał 63-latek na motocyklu. Doszło do zderzenia, w wyniku którego motocyklista spadł z pojazdu.
Postępowanie w tej sprawie prowadzi policja pod nadzorem prokuratora. Kierujący skodą był trzeźwy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze