Reklama

Młody mężczyzna zginął w pożarze

19/03/2021 11:28

Mimo przeprowadzonej reanimacji, najpierw przez strażaków, potem ratowników medycznych, nie udało się uratować 40-letniego mężczyzny.

Służby ratownicze o pożarze w Parkoszu poinformowane zostały po godzinie 8 rano. Wcześniej na posesję próbowali dostać się sąsiedzi, ale uniemożliwiał im to pies. Kiedy na miejscu pojawili się strażacy, ogień wydobywał się z okien domu. Według sąsiadów w środku mógł być mężczyzna. Strażakom udało się go zlokalizować i wynieść na zewnątrz. Niestety nie dawał oznak życia.

- Mężczyzna był reanimowany do czasu przyjazdu załogi pogotowia ratunkowego, potem robili to właśnie ratownicy - mówi mł. bryg. Wiktor Porada, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy.

Reklama

Mimo wysiłków wszystkich nie udało się uratować 40-latka. Przyczyny pożaru nie są znane. Wyjaśnienie wszystkich okoliczności będzie zadaniem specjalnej komisji. Jak powiedział nam prokurator rejonowy Jacek Żak, nic nie wskazuje na to, by doszło do podpalenia. Na miejsce zadysponowani zostali strażacy z KP PSP w Dębicy oraz z Ochotniczej Straży Pożarnej w Pilźnie.

Czytaj także: Mężczyźnie zmiażdżyło dłoń

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama