Do szpitala trafił kierujący skuterem mężczyzna po wypadku, do którego doszło w Kamienicy Górnej (gm. Brzostek).
Jak informuje Anna Klee-Bylica z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie wypadek wydarzył się tuż po godz. 15.
- Kierujący skuterem mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi i wpadł do przydrożnego rowu - dodaje rzecznik prasowa KWP w Rzeszowie.
Tam 36-letni mieszkaniec gminy Brzostek z uderzył w brzeg rowu. Został zabrany przez załogę pogotowia ratunkowego do szpitala, gdzie przejdzie dokładne badania.
- Funkcjonariusze obecni w miejscu zdarzenia przebadali mężczyznę na zawartość alkoholu. Wstępny wynik, to około trzech promili w wydychanym powietrzu - dodaje Anna Klee-Bylica.
Na miejscu poza załogą pogotowia i policją pracowali także strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy, a także ochotnicy z Brzostku, Nawsia Brzosteckiego i Siedlisk Bogusz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pijany wpadł do rowu a staży wezwali jak do karambolu na autostradzie...
musieli rozcinać karoserię , aby wydobyć kierowcę...
Straszaki ochotnicy sami mówią że jeśli karambol to nie chcą jechać bo może być śmiertelny a to nic przyjemnego. Słyszałem ten tekst wiele razy
Masz racje. Ale dobrze ze sluzby zadzialaly.Zastnawiajace jest ze majac 3 promile dmuchal w alkotest.A jezeli dmuchal to po co ten cyrk.Z straza i karetka.Czy zapomnieliscie jak do chorego karetka jechala godzine.Wniosek ktos bardzo wazny,albo z waznej imprezy wracal.A teraz szuka sie haka. Pozdrawiam Janek
Co za czasy juz nawet po pijoku w rowie nie mozna spokojnie polezec.
Strach jeździć po tym podkarpaciu, naprawdę..
Wystarczy, że przyjedzie 1 lokalne OSP i jeden państwowy wóz więc może to tak wyglądać. Lepiej jeden więcej niż za mało.
Pijany wpadł do rowu a staży wezwali jak do karambolu na autostradzie...
musieli rozcinać karoserię , aby wydobyć kierowcę...
Straszaki ochotnicy sami mówią że jeśli karambol to nie chcą jechać bo może być śmiertelny a to nic przyjemnego. Słyszałem ten tekst wiele razy