Wystarczyły dwa dni z opadami deszczu w minionym tygodniu i na dębickim odcinku autostrady doszło do pięciu kolizji.
Pierwszym tym dniem była środa 19 sierpnia. Wtedy zniszczony został hyundai, volkswagen arteon i porsche macann. Pisaliśmy o tym TUTAJ. Kilka dni przerwy i znowu deszcz, tym razem w niedzielę 23 sierpnia. Pierwszy w bariery energochłonne uderzył mercedes amg gt3 kierowany przez 53-letniego mieszkańca powiatu łańcuckiego. Do zdarzenia doszło na wysokości Woli Wielkiej. Prawy pas w kierunku na Kraków był zablokowany.
Z kolei o godz. 9:40, tyle że na pasie na Rzeszów doszło do podobnego zdarzenia. Tam w bariery uderzyła toyota kierowana przez 34-latka w Nowego Sącza. Policjanci uznali, że obaj panowie nie dostosowali prędkości do warunków panujących na drodze i dlatego stracili panowanie nad swoimi samochodami. Obaj ukarani zostali mandatami i punktami karnymi.
Czytaj także: Czy mężczyzna chciał skoczyć?