Stosunkiem głosów 11 przeciw i 10 za upadła uchwała z wnioskiem o odwołanie go z funkcji przewodniczącego Rady Miejskiej.
Projekt uchwały o pozbawienie funkcji Mateusza Cebuli trafił do Biura Rady Miejskiej w środę 2 grudnia. Podpisali się pod nim: Renata Barszcz, Monika Garduła, Joanna Ożóg, Jerzy Kula, Szczepan Mroczek i Kazimierz Sak.
Przed głosowaniem wiceprzewodniczący RM Andrzej Bal złożył wniosek formalny o pominięcie dyskusji poprzedzającej podjęcie uchwały oraz odczytanie jej uzasadnienia. Stwierdził, że jego treść mieszkańcy miasta znają już z mediów i wypowiedzi radnych inicjatorów, miedzy innymi Szczepana Mroczka.
Ten ostatni złożył wniosek przeciwny, ale to radni PiS większością głosów przeforsowali ten zaproponowany przez wiceprzewodniczącego.
Przypomnijmy, że we wniosku znalazły się takie zarzuty pod adresem przewodniczącego, jak: utrudnianie radnym opozycji pracy w komisjach i przy opracowaniu budżetu, lansowanie stanowiska do samorządu Puurs jako głosu całej Rady Miejskiej w Dębicy, niewłaściwe zachowanie podczas sesji, a także zablokowanie zwołania Komisji Rewizyjnej. Ten ostatni poparty przez opinię wojewody, w której znalazł się zapis o przekroczeniu kompetencji przez przewodniczącego.
W obradach radni brali udział w komplecie, przy takim układzie sił wynik głosowania nad odwołaniem przewodniczącego mógł być tylko jeden. I był - stosunkiem głosów 11 przeciw do 10 za do odwołania nie doszło.
Była to już druga próba jego odwołania. Pierwsza, podjęta w sierpniu, rozstrzygnęła się podobnie, ale za odwołaniem przewodniczącego głosowało wtedy 9 radnych, o jednego mniej niż teraz.