Reklama

Mateusz Cebula nie jest już przewodniczącym Rady Miejskiej w Dębicy

03/03/2021 15:18

Kilka minut po godzinie 15 rozpoczęła się sesja Rady Miejskiej w Dębicy. Z kolei o godz. 16:47 pojawił się na tabletach radnych wynik głosowania w sprawie odwołania Mateusza Cebuli. Choć przewodnicząca Komisji Skrutacyjnej Marta Czekaj oficjalnie potwierdziła go dopiero o godz. 17:00, po podpisaniu protokołu głosowania.

Zanim jednak radni pochylili się nad pierwszym tego dnia projektem uchwały nie obyło się oczywiście bez dyskusji. Najpierw głos zabrał wtedy jeszcze przewodniczący RM Mateusz Cebula, który wyznaczył wiceprzewodniczącego Józefa Sieradzkiego do prowadzenia obrad.

- Czym pan się kierował, wyznaczając właśnie mnie? Nie jestem pana pierwszym zastępcą, chciałbym więc usłyszeć uzasadnienie - pytał Józef Sieradzki.

Po dłuższej chwili Mateusz Cebula wyjaśnił, że zrobił to na postawie ustawy o samorządzie, która pozwala mu wskazać wiceprzewodniczącego odpowiedzialnego za przeprowadzenie sesji. 

Reklama

- Bardzo dziękuję za zaufanie - zwrócił się do Cebuli Sieradzki.

Następnie Józef Sieradzki przeczytał projekt uchwały w sprawie odwołania Mateusza Cebuli, wraz z uzasadnieniem do niego, co nie wszystkim się spodobało. Protestowała m.in. radna Ludmiła Stelmach-Kołodziej, która wyjaśniła, że oni mają to wszystko na tabletach i nie ma potrzeby czytania. Przeciw czytaniu uzasadnienia był także wiceprzewodniczący RM Mateusz Kutrzeba. Prowadzący obrady nie zamierzał jednak przestać tego robić. I wymieniał kolejne zarzuty opozycji wobec przewodniczącego Cebuli: arogancja, zepsucie stosunków z miastem partnerskim Puurs, przerywanie wypowiedzi, docinki, dopowiadanie, odbieranie głosu, niezwoływanie posiedzeń komisji i wiele, wiele innych. 

Reklama

- Czy pan się solidaryzuje z tym uzasadnieniem? - dopytywał wiceprzewodniczący rady Mateusz Kutrzeba Józefa Sieradzkiego.

Ten jednak stwierdził, że nie potrafi na to pytanie odpowiedzieć, a swoje odczucia zostawi dla siebie. 

- Ocenie rady będę się poddawał - powiedział następnie Mateusz Cebula, który dodał, że uzasadnienie jest identyczne, jak to, które pojawiło się w grudniu i nie znajduje w nim żadnych nowych merytorycznych argumentów.

W obronę przewodniczącego wziął wiceprzewodniczący Andrzej Bal, który stwierdził, że dużo kierowanych pod adresem Mateusza Cebuli zarzutów jest kłamstwem. Jednak co ciekawe i on i później Ludmiła Stelmach-Kołodziej potwierdzili, że z częścią zarzutów się zgadzają.

Reklama

- Prowokowaliście go, czasem odpysknął. Pewnych rzeczy nie powinien robić, ale nikt nie powie, że nie był przygotowany. Wy nie chcecie młodym dać szansy, chcecie być u władzy, prowadzić wojenki. On patrzył dalej, żeby miasto się rozwijało - powiedział Andrzej Bal.

Z kolei Ludmiła Stelmach-Kołodziej stwierdziła, że od stycznia do marca nie wydarzyło się nic, czym przewodniczący zasłużył sobie na odwołanie. Choć wspomniała o incydentalnych reakcjach Mateusza Cebuli na prowokacje.

- Kto zablokował powołanie młodzieżowej rady? Więc proszę nie mówić, że nie chcemy dać szansy młodym - zwróciła się do Andrzeja Bala radna Monika Garduła.

Reklama

Przerzucanie się argumentami trwało jeszcze długo. W końcu głos zabrała Joanna Ożóg, która wyjaśniła koleżankom i kolegom z PiS, że to na ich życzenie doszło do kolejnej sesji, podczas której radni rozmawiają o odwołaniu Mateusza Cebuli.

- Myśleliście, że będziecie rządzić do końca świata i o jeden dzień dłużej, a tak się nie da. Nie czujemy z waszej strony szacunku, to wy chcieliście, żeby ta sesja się odbyła - stwierdziła. 

Wniosek formalny o zamknięcie dyskusji złożył radny Kazimierz Sak. Kolejnym punktem posiedzenia było wybranie Komisji Skrutacyjnej, w skład której weszli Marta Czekaj (wybrana potem przewodniczącą komisji), Monika Garduła, Ludmiła Stelmach-Kołodziej, Paweł Hayn oraz Leszek Żyłka. Kiedy głosowanie w sprawie odwołania miało się już odbyć, pojawiły się problemy techniczne. Jedna radna - Katarzyna Rostowska-Machnik, bierze udział w sesji, ale zdalnie. Zastanawiano się, jak można przeprowadzić głosowanie tajne, jeśli jednej osoby nie ma fizycznie w urzędzie. Okazało się jednak, że oprogramowanie na tabletach radnych daje możliwość tajnego głosowania i to w końcu się odbyło. Jedenastu radnych było za odwołaniem Mateusza Cebuli, a dziesięciu przeciw.

Reklama

- Decyzja zapadła, wynik głosowania dał nam wszystkim odpowiedź co okazało się decydujące. Przyjmuję to do wiadomości i stwierdzam, że od dziś pełną odpowiedzialność za nasze miasto bierze na siebie nowa większość z burmistrzem w egzotycznej dość konfiguracji Wspólnoty Ziemi Dębickiej, Porozumienia Jarosława Gowina i lokalnych sympatyków/działaczy Platformy Obywatelskiej, Lewicy. Życzę nowej większości i burmistrzowi powodzenia, wszak zniknęły diagnozowane przez nich przeszkody w realizacji wizji Dębicy - brzmi fragment wpisu Mateusza Cebuli, który zamieścił na swoim profilu tuż po głosowaniu.

Sesja nadal trwa. Teraz radni będą odwoływać wiceprzewodniczących i wybierać nowego przewodniczącego, którym najprawdopodobniej zostanie Józef Sieradzki. Jego zastępcami mają być Kazimierz Sak, Szczepan Mroczek i Piotr Michoń. Dzisiaj poznamy również składy komisji RM, wraz z ich nowymi przewodniczącymi i zastępcami.

Reklama

Obrady Rady Miejskiej w Dębicy można oglądać TUTAJ.

Czytaj także: Sesja w środę. Czy odwołają przewodniczącego?

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama