Materac w wodzie nie powinien dziwić. Szczególnie w wakacje. Pod warunkiem, że materac jest dmuchany, a woda to np. zalew w Chotowej.
Ten, który udało nam się uwiecznić na zdjęciu, cumuje w Potoku Gawrzyłowskim tuż przy przepuście pod ul. Rzeszowską. Zatrzymał się tam i za nic nie chce płynąć dalej. Na początku myśleliśmy, że to ten sam materac, który jeszcze niedawno leżał przy stojącej niedaleko przepustu wiacie, ale nie. To zupełnie inna konstrukcja. Widocznie w tej części miasta jest obecnie urodzaj na materace więc starych ludzie się ich pozbywają.
Przeczytaj również: Zamiast na PSZOK trafiły pod wiatę