Rodzice, którzy cały czas liczą, że wróci do nich, potrzebują wsparcia.
Marysia, jak wspominają, była normalną, wesołą dziewczyną, kochającą zwierzęta i uwielbiającą wspinaczkę po górach. Razem zdobyli chyba wszystkie szczyty polskich Tatr, co roku w wakacje wyjeżdżali nad morze. To była ich tradycja.

Aż nadszedł ten dzień - 22 sierpnia 2024 roku, kiedy to ich córka została uderzona butelką w głowę. W ciężkim stanie trafiła na intensywną terapię do Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Doznała poważnego uszkodzenia lewej półkuli mózgowej, lekarze zoperowali jej krwiaka nadtwardówkowego, nie oddychała samodzielnie. Po upływie kilkunastu dni zaczęła sama oddychać i otwierać oczy, lecz do tej pory nie ma z nią kontaktu. Od tamtej pory rodzice walczą o jej życie i o to, by do nich wróciła.
Po kilku miesiącach pobytu w szpitalu w ramach programu Narodowego Funduszu Zdrowia - Wybudzanie dorosłych ze śpiączką, przewieziono ją do Ośrodka Rehabilitacyjnego Repty w Tarnowskich Górach. Później trafiła do Ośrodka Rehabilitacyjnego Zdrowie w Częstochowie, gdzie do tej pory przebywa. Niestety program NFZ trwa 12 miesięcy i już dobiega końca. Marysia pozostaje w śpiączce, ale jak twierdzą rodzice, zaczynają się pokazywać pierwsze niewielkie oznaki nawiązywania kontaktu.
- Potrzebujemy zebrać środki na opłacenie ośrodka, gdzie Marysia będzie mogła kontynuować rehabilitację. Cały czas wierzymy, że do nas powróci. Bardzo prosimy o pomoc. Koszty są ogromne, a my sami nie damy rady… Ratujcie naszą Marysię - apelują Anna i Piotr Lesiakowie.
Aby zebrać pieniądze potrzebne do ratowania córki założyli zbiórkę na ten cel w serwisie Siepomaga. Znaleźć ją można pod adresem: siepomaga.pl/marysia-lesiak. Przez pierwsze dni trafiło tam niewiele ponad 18 tys. zł, tymczasem potrzebne jest około 200 tys. zł.
Leczenie i rehabilitację Marysi można też wesprzeć przekazując jej 1,5 procenta swojego podatku. Aby to zrobić na liście organizacji należy wyszukać FUNDACJA SIEPOMAGA lub nr KRS: 0000396361, a w polu z celem szczegółowym wpisać: 0896266 Maria.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze