Reklama

Manifestujący krzyczeli: Wolne media! - zdjęcia + wideo

10/08/2021 20:12

Kilkadziesiąt osób protestowało dzisiaj w obronie wolnych mediów na Placu Braci Lipieniów, tuż pod oknami biura poselskiego posła Prawa i Sprawiedliwości Jana Warzechy.

Protest rozpoczął się kilka minut po godz. 18. Jak szacują organizatorzy mogło tam być nawet 150 osób. Głównym powodem tego spotkania była nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji, tzw. Lex TVN. Projektem posłowie zajmą się prawdopodobnie jutro. O co konkretnie chodzi? Jeśli projekt w Sejmie uda się przeforsować, to koncesje na rozpowszechnianie programów radiowych i telewizyjnych będą udzielane tylko i wyłącznie tym osobom/firmom zagranicznym, których siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w jednym z państw, które należy do Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Warunkiem przyznania koncesji jest również to, że taka osoba/firma zagraniczna nie jest uzależniona od innej osoby/firmy zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się poza EOG. Pomysł, by taką nowelizacją się zająć pojawił się w momencie, kiedy stacji TVN24 kończy się koncesja. Jej właścicielem jest amerykański koncern Discovery. Nie od dziś wiadomo, że formacji rządzącej nie jest po drodze z tą telewizją. Gdyby ustawa przeszła, to m.in. TVN24 mogłoby nie otrzymać koncesji. Przeciwnicy partii rządzącej nie mają złudzeń - nowelizacja ustawy została przygotowana właśnie po to, by TVN24 zniknęło z polskich domów.

- Dzisiaj TVN, jutro Polsat, a za chwile mogą przestać istnieć lokalne portale - mówił podczas protestu jego prowadzący Dominik Łazarz.

Reklama

- Ja osobiście zastanawiam się, jak w 38 milionowym kraju, jeden człowiek, prezes wszystkich prezesów jest w stanie podporządkować sobie wszystkie instytucje państwowe, jest w stanie zniewolić naród, jest w stanie niszczyć przyszłość naszych dzieci i wnuków - mówiła z kolei Alina Rzewuska.

Protestujący wyrazili nadzieję, że poseł PiS Jan Warzecha, pod którego biurem odbywał się protest, nie poprze nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. Byli również zawiedzeni faktem, że w manifestacji nie wziął udziału żaden z przedstawicieli Rady Miejskiej w Dębicy, ani też burmistrz Mariusz Szewczyk lub któryś z jego zastępców.

Reklama

- Wspieraliśmy go, kibicowaliśmy mu podczas wyborów, a on dzisiaj nie przyszedł - mówił Dominik Łazarz.

Więcej na temat protestu przeczytacie Państwo w najbliższym wydaniu Obserwatora Lokalnego, który do sprzedaży trafi we wtorek 17 sierpnia.

Czytaj także: Zmarł były przewodniczący Rady Miejskiej w Dębicy

 

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama