Reklama

Krzysztof Lipczyński z zarzutami po akcji pod biurem posła

07/11/2021 12:04

Dopiero dziś rano Krzysztof Lipczyński, szef powiatowych struktur Platformy Obywatelskiej i radny powiatowy, został zwolniony z aresztu. Przedstawiony został mu zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego. Grozi za to kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 3. Jak sam przyznaje, podczas zatrzymania był nietrzeźwy.

O zatrzymaniu Krzysztofa Lipczyńskiego i jeszcze jednego mężczyzny podczas akcji pod biurem poselskim Jana Warzechy pisaliśmy wczoraj. Szef lokalnej PO, który jest również sędzią piłkarskim, przyznał wtedy, że mężczyzna zatrzymany pod biurem to jego kolega, z którym tego samego dnia sędziowali mecz. Sytuację, w której funkcjonariusze prowadzą skutego kajdankami mężczyznę, a Krzysztof Lipczyński próbuje zakłócić zatrzymanie, widać na opublikowanym wczoraj filmie. I o tę sytuację właśnie poszło. Tyle tylko, że Krzysztof Lipczyński nie został zatrzymany pod biurem posła, ale dopiero później, gdy z grupką innych uczestników akcji, szedł pod komendę policji.

Na miejscu obaj mężczyźni zostali przebadani na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Jak się okazało, obaj byli nietrzeźwi.

Reklama

- To prawda. Wracając z meczu wypiliśmy sobie po dwa piwa. Ale nie jest to zabronione i nie uważam, żebym w związku z tym nie miał przyjść pod biuro posła zapalić znicza. Zresztą policjanci sami przyznali, że nie ma to znaczenia, jeśli np. nie prowadziliśmy samochodu. Powtarzam - bycie nietrzeźwym nie jest w Polsce zabronione - mówi Krzysztof Lipczyński.

Samego zajścia z policjantami nie chce na razie komentować. Twierdzi tylko, że przesłuchany został w obecności adwokata i nie przyznał się do zarzucanego mu czynu.

Reklama

Przeczytaj również:

Pod biurem posła interweniowała policja. Dwie osoby zatrzymane - film Przed wejściem do biura zapalili znicze - film
Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama