Dębiczanie znają go m.in. jako poetę i sportowca. Tym razem jednak Krzysztof Kędzior stanął nago przed obiektywem aparatu.
Krzysztof Kędzior nie przestaje zaskakiwać. Przez większość życia pisał poezję, ale i prozę. W sumie, w prywatnym wydawnictwie, wydał jedenaście książek. Poza tym od ponad dwudziestu lat trenuje, uprawiając różne dyscypliny sportu. Startował m.in. w tzw. runmageddonach. Ale dziś przyszedł czas
na kolejne wyzwanie.
Akty, jak sam przyznaje, od wielu lat były jego marzeniem. Dba o swoje ciało, a poza tym, jak przekonuje, nauczył się czegoś, co każdy powinien mieć w sobie - miłości do siebie, samoakceptacji i dumy ze swoich pasji.
- Paradoks społeczeństwa polega na tym, że ludzie kupują drogie samochody, gadżety, ubrania... to wszystko po to, by podobać się światu. Ale gdybyś zapytał tych ludzi, czy potrafią sami sobie powiedzieć: Kocham siebie - będą mieli z tym ogromny problem. Ja go nie mam. Latami się tego uczyłem - przyznaje.
Dlatego kiedy Gregor Litwin, Polak podobnie jak Krzysztof mieszkający od kilku lat w Niderlandach, zaproponował mu nagą sesję, to się na nią zgodził. Zdjęcia powstawały w opuszczonej fabryce w Belgii.
- Sama sesja była świetną przygodą. Niesamowite miejsce. Do tego, przez około trzy godziny byłem całkowicie nagi, obok drugiego mężczyzny - fotografa. Pozwoliło mi to przetestować swoją pewność siebie oraz doznać uczucia niesamowitej swobody, wolności. Bez ocen tłumu, opinii, wskazywania palcem - opowiada.
Przyznaje przy okazji, że tą sesją chce ośmielić ludzi, by nie byli tak surowi w ocenie siebie samych i nie zwracali uwagi na opinię otoczenia.
- Jeśli Ty sam, czy sama siebie nie pokochasz, świat nie zrobi tego za ciebie. Jeśli nie będziesz akceptować siebie, to wieczna pogoń za akceptowaniem cię przez innych zmęczy cię i odbierze ci twoją prawdziwą tożsamość. Staniesz się produktem - tłumaczy, a przy okazji zachęca wszystkich, by pokochali siebie, by byli dumni ze wszystkiego co robią, oczywiście nie krzywdząc innych. I przede wszystkim, nie zwracali uwagi na opinię ludzi.
- Tłum nie chce, byście byli szczęśliwi. Tłum chce, byście stali się... tłumem. Bez pasji, pewności siebie, osobowości. Tak łatwiej tej szarej masie wejść w stan komfortu. Ale po co być tłumem, jak można być sobą? Kochaj siebie, człowieku - namawia, zapraszając jednocześnie do obejrzenia sesji. Po to, by zrozumieć, że nagość to pierwszy krok do akceptacji siebie.
Więcej zdjęć z sesji zobaczyć można na facebookowym profilu Rebel Poezja.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze