Ogólnych potłuczeń ciała doznał 46-letni obywatel Ukrainy, który spowodował kolizję na skrzyżowaniu w Głowaczowej.
Do zdarzenia doszło tuż po godz. 10. Kierujący fordem fiestą 46-letni Ukrainiec zignorował znak Stop stojący przed skrzyżowaniem i wjechał wprost pod autolawetę iveco, za kierownicą którego siedział 54-letni mężczyzna. Siła uderzenia przemieściła mniejszy pojazd, ale na szczęście jego kierującemu nic poważnego się nie stało.
- Mężczyzna został ukarany mandatem w kwocie 1020 zł oraz 10 punktami karnymi - informuje podinsp. Robert Kras, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Do podobnych sytuacji na tym skrzyżowaniu dochodzi regularnie. Nie pomógł montaż radarów prędkości dla jadących od Czarnej i Dębicy, jak również świecących znaków Stop, dla tych którzy jadą od Chotowej, czy z drugiej strony.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie wiem o drugim tak pechowym skrzyżowaniu jak w tej miejscowości. Paski na jezdni przed skrzyżowaniem by pomogły jak zacznie kierownicą trząść to się obudzą.
Zróbcie progi na drodze podporządkowanej i wtedy będzie musiał się zatrzymać, bo urwie zawieszenie.
Wystarczy patrzeć przed siebie i zwracać uwagę na znaki a nie w telefon lub nawigacje a przed skrzyżowaniem jest oświetlony znak Stop tylko ślepi nie widzą
Wystarczy patrzeć przed siebie i zwracać uwagę na znaki a nie w telefon lub nawigacje a przed skrzyżowaniem jest oświetlony znak Stop tylko ślepi nie widzą
Wystarczy patrzeć przed siebie i zwracać uwagę na znaki a nie w telefon lub nawigacje a przed skrzyżowaniem jest oświetlony znak Stop tylko ślepi nie widzą
Nie wiem o drugim tak pechowym skrzyżowaniu jak w tej miejscowości. Paski na jezdni przed skrzyżowaniem by pomogły jak zacznie kierownicą trząść to się obudzą.
Zróbcie progi na drodze podporządkowanej i wtedy będzie musiał się zatrzymać, bo urwie zawieszenie.
Wystarczy patrzeć przed siebie i zwracać uwagę na znaki a nie w telefon lub nawigacje a przed skrzyżowaniem jest oświetlony znak Stop tylko ślepi nie widzą