Policjanci otrzymali wczoraj rano zgłoszenie o włamaniu do jednej z firm na ul. Rzeszowskiej w Dębicy. To kolejne takie zdarzenie w tym miesiącu.
Jak informuje podinsp. Waldemar Mytkoś, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Dębicy nieznany sprawca bądź sprawcy włamali się do barakowozu, który stał na terenie prywatnej firmy. W środku znajdowały się m.in. elektronarzędzia.
- Skradziona została wiertarka, mierniki, klucze - wymienia podinsp. Waldemar Mytkoś.
Właściciel straty oszacował na ok. 1000 zł. Policjanci pracują nad ustaleniem sprawcy tego włamania, jak i poprzednich.
W weekend 9/10 maja nieznany sprawca włamał się do sklepu, także przy ul. Rzeszowskiej. Policja zgłoszenie otrzymała 11 maja rano. Ze sklepu zginęły pieniądze w kwocie 4 tys. zł. Wtedy mundurowi łączyli to zdarzenie z uszkodzeniem dwóch samochodów początkiem maja - jednego na ul. Gawrzyłowskiej, drugiego na Szkotniej oraz kradzieżą audi z ul. Polnej. Samochód został odnaleziony w Tarnowie, gdzie ze względu na awarię skrzyni biegów złodziej go porzucił.
W piątek 15 maja policjanci wezwani zostali na ul. Strumskiego. Tam z kolei złodziej dostał się do jednej z blokowych piwnic skąd skradł części samochodowe i do motocykla. To jednak nie koniec. We wtorek 19 maja do mundurowych dotarła wiadomość o włamaniu do prywatnego domu przy ul. Kraszewskiego, do którego złodziej dostał się przez okno. Właściciel straty wycenił na ok. 3,5 tys zł.
Czytaj także: Bez prawa jazdy i kompletnie pijany