W kolejnym miejscu sobotnia nawałnica odkryła fragmenty kości. Na miejscu pojawili się policyjni technicy, którzy je zabezpieczyli.
Ani w sobotę, ani w niedzielę nikt nie zauważył tego, co skrywają korzenie drzewa przewróconego na Placu Gryfitów, tuż obok dawnego sądu. Stało się to dzisiaj, a na miejsce wezwana została policja. Technicy wykonali dokumentację fotograficzną i zabezpieczyli znalezione szczątki, które teraz zostaną przekazane do badań. Skąd mogły się tam wziąć? Swoją teorię na ten temat ma wiceburmistrz Dębicy Maciej Małozięć, który z wykształcenia jest historykiem.
- Tuż obok placu znajduje się najstarszy kościół w Dębicy, wokół którego funkcjonował kiedyś cmentarz - mówi.
Dodaje, że co prawda plac od kościoła jest trochę oddalony, ale to wytłumaczenie wydaje się najbardziej sensowne. Wiceburmistrz przypomina także, jak przed kilkoma laty podczas remontu schodów kościoła od strony plebani natrafiono na ludzkie szczątki. Te spoczęły we wspólnej mogile w pobliżu dzwonnicy kościoła.
To kolejne fragmenty kości, które odsłoniła sobotnia nawałnica. W Parku Jordanowskim znalezione zostały one pod dwoma drzewami. One również zabezpieczone zostały przez policję i przesłane zostaną do badań. Od ich wyników może zależeć to, czy w Park Jordanowski doczeka się kompleksowych badań, które w 100% potwierdzą to, o czym mówi m.in. badacz historii dębickich Żydów Ireneusz Socha. Wielokrotnie podkreślał, że w tym miejscu funkcjonowało getto i że jest prawie pewne, że na jego terenie grzebani byli zmarli.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy na miejscu NATYCHMIAST pojawił się Pan Burmistrz ? Gdyż z tekstu to nie wynika. A sprawa jest śmiertelnie poważna !
Czy na miejscu NATYCHMIAST pojawił się Pan Burmistrz ? Gdyż z tekstu to nie wynika. A sprawa jest śmiertelnie poważna !