Po godz. 18 dwie osoby wpadły do zalewu w Strzegocicach. Kobieta wydostała się z wody samodzielnie. Trwają poszukiwania mężczyzny.
Według wstępnych ustaleń policji mężczyzna wraz z kobietą pływali po zalewie skuterem wodnym. Z niewyjaśnionych jeszcze przyczyn doszło do jego przewrócenia.
- Kobieta sama wydostała się na brzeg wyspy, skąd została podjęta przez strażaków - mówi bryg. Jacek Pawłowski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dębicy.
Jest mocno wychłodzona, została zabrana przez załogę karetki pogotowia do szpitala w Dębicy. Tymczasem na zalewie trwa walka z czasem. Do Strzegocic ściągnięci zostali strażacy z Jasła, Tarnowa i Przemyśla. Obecni są również ci z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 z Dębicy oraz ochotnicy z Pilzna, Strzegocic i Łęk Dolnych. Ratownicy natrafili na but, jednak nie wiadomo jeszcze, czy należał do poszukiwanego mężczyzny. Na miejscu usłyszeliśmy, że jeśli nie wyszedł z wody sam, to szanse na odnalezienie go żywego są niestety niewielkie. O zdarzeniu służby poinformowane zostały przez świadka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Może resztę tego towarzystwa coś nauczy ten wypadek chodź wątpię jeździłem tam wędkować i nie raz widziałem co wyprawiają na skuterach aż dziw że wcześniej nie doszło do tragedii Policja powinna tam częściej zaglądać i sprawdzać towarzystwo
Popieram Pana powyżej. Choć to nie jest pierwszy wypadek... Rok wcześniej gdy istniała tam jeszcze przystań wodna miał miejsce wypadek dwóch skuterów, którzy tak szaleli po akwenie że brakło im miejsca i się zderzyli. Zakończyło się karetką i mandatami. Po wypadku Panowie z "nielegalnej" przystani wodnej szybko zaczęli znikać. Martwi też mnie to że cały zalew w Strzegocicach miał być objęty programem "natura 2000". Miał być spokój i cisza a rok w rok są tłumy namotorówkach i skuerach
Ma Pan rację zero kontroli policja ma to miejsce głęboko a jak się pójdzie zwrócić uwagę wodniakom to mówią że to ich prywatne miejsce
Ma Pan rację zero kontroli policja ma to miejsce głęboko a jak się pójdzie zwrócić uwagę to wielki problem
Ludzie jak nie znacie ani dokładnie sytuacji ani tych ludzi co brali udział w tym zdarzeniu , to nie wysrywajcie takich komentarzy . Jest tam pozwolenie na pływanie skuterami i ludzie za to płacą wiec policja nic do tego nie ma . Po drugie to człowiek który popłyną skuterem w tej sytuacji to chciał go kupić . Popłyną na „ jazdę próbną” . Wtedy wydarzyła się tragedia . Gdzie miał odbyć jazdę próbną ?? Jak dla was to pewnie w wannie ????????????. Także powstrzymajcie się z krytyką , „ jak byś wiedział że się przewrócisz , to byś się położył”
Tam jest zakaz pływania z silnikami spalinowymi!!! Gdzie policja?? Czemu nie pilnują??
Może resztę tego towarzystwa coś nauczy ten wypadek chodź wątpię jeździłem tam wędkować i nie raz widziałem co wyprawiają na skuterach aż dziw że wcześniej nie doszło do tragedii Policja powinna tam częściej zaglądać i sprawdzać towarzystwo
Popieram Pana powyżej. Choć to nie jest pierwszy wypadek... Rok wcześniej gdy istniała tam jeszcze przystań wodna miał miejsce wypadek dwóch skuterów, którzy tak szaleli po akwenie że brakło im miejsca i się zderzyli. Zakończyło się karetką i mandatami. Po wypadku Panowie z "nielegalnej" przystani wodnej szybko zaczęli znikać. Martwi też mnie to że cały zalew w Strzegocicach miał być objęty programem "natura 2000". Miał być spokój i cisza a rok w rok są tłumy namotorówkach i skuerach
Ma Pan rację zero kontroli policja ma to miejsce głęboko a jak się pójdzie zwrócić uwagę wodniakom to mówią że to ich prywatne miejsce