Dwie osoby zostały przewiezione do dębickiego szpitala po wypadku do którego doszło dzisiaj ok. 5:30 na ul. Wielopolskiej w Dębicy. Po wypadku droga była całkowicie zablokowana.
Policjanci po przybyciu na miejsce zastali już załogę pogotowia ratunkowego, która udzielała pomocy kierującemu renaultem masterem. Był to 39-letni mieszkaniec powiatu strzyżowskiego. Po chwili dojechały również trzy zastępy strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej z Dębicy. Oni zajęli się m.in. uwolnieniem kierowcy, który był zakleszczony w oplu vectrze. Był nim 60-letni mieszkaniec powiatu ropczycko-sędziszowskiego.
- Strażacy odłączyli również instalację gazową oraz akumulator w oplu. W przypadku renaulta nie było konieczności odłączania akumulatora, gdyż ten znajdował się ok. 100 metrów od pojazdu - mówi bryg. Jacek Pawłowski, rzecznik prasowy KP PSP w Dębicy.
Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierujący oplem poruszał się w kierunku Stasiówki. Kiedy zjeżdżał ze wzniesienia znajdującego się za cmentarzem komunalnym zauważył na swoim pasie renaulta mastera. Doszło do zderzenia czołowo-bocznego. W wyniku zdarzenia obaj kierowcy odnieśli poważne obrażenia. Ten z renaulta doznał wstrząsu mózgu.
- Z kolei u kierującego oplem stwierdzono złamanie trzonu mostka z przemieszczeniem, złamanie jednej z kości promieniowych z przemieszczeniem oraz złamanie nadgarstka - wymienia asp. Baran.
Obaj mężczyźni zostali przebadani na zawartość alkoholu w organizmie. Byli trzeźwi. Po wstępnym zaopatrzeniu zostali przewiezieni do szpitala w Dębicy, gdzie przyjęto ich w stan chorych. Policjanci w miejscu zdarzenia zabezpieczyli ślady, które pozwolą na dokładne odtworzenie przebiegu wypadku i wskazanie winnego. Obecny był tam również świadek, którego zeznania z pewnością ułatwią wyjaśnienie wszystkich okoliczności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze