Do szpitala przetransportowany został 19-letni mieszkaniec Brzeźnicy po wypadku, do którego doszło na skrzyżowaniu ul. Rzeszowskiej i Cmentarnej.
Był 14 sierpnia, godz.21:15. Ulicą Rzeszowską w kierunku centrum miasta jechał 19-latek motocyklem yamaha. Z przeciwnego kierunku jechał hyundai tuscon, za kierownicą którego siedział 34-letni mieszkaniec Rybnika. Mężczyzna z ul. Rzeszowskiej chciał skręcić w lewo, na Cmentarną.
- Kierujący pojazdem wymusił pierwszeństwo przejazdu na prawidłowo jadącym motocykliście - mówi asp. sztab. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Doszło do zderzenia. Pomocy poszkodowanemu jako pierwsi udzielali świadkowie, a zaraz po nich strażacy. Następnie motocyklista przekazany został załodze karetki. Zapadła decyzja o przewiezieniu go do szpitala. Jak dodaje rzecznik dębickiej policji obaj uczestnicy wypadku byli trzeźwi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
JAK MOTOCYKLIŚCI SZALEJĄ WIECZORAMI TO DOSKONALE SŁYCHAĆ. BYĆ MOŻE TU BYŁO INACZEJ ALE W ZDECYDOWANEJ WIĘKSZOŚCI SŁYCHAĆ TYLKO 'RYK SZLIFIEREK'
Zastanów się co piszesz.
Wystarczy przeczytać przy dowiedzieć się kogo wina.
Motocykliści jeżdżą z dużą prędkością po centrum miasta a warunki na tym skrzyżowaniu też są nieciekawe rozważcie czy kierowca w obliczu prędkości z jaką jechał motocyklista miał szanse zobaczyć go zza górki i zakrętu. Dużo warunków miało wpływ na to co się stało...
Słychać też regularnie drifty tych wieśków w starych gruchotach na rondzie koło dworca, czemu policja jeszcze nic z tym nie zrobiła?
Gdyby kierowcy uważali to pewnie ten 19-latek nie odniósłby żadnych obrażeń. tak to jest jak się nie patrzy.
Jakby motocykliści nie jeździli jak głupi to nie byłoby wypadku, może on się zatrzymał a ten zapierdalał i szans nie było żadnych...
No właśnie, droga redakcjo, może by tak podjąć temat nocnej jazdy po mieście tych wariatów? I to jest tak co noc. Pisk i huk motocykli czy jakiś gruchotów w środku nocy w okolicach i centrum ogromny, a później tylko widać nad ranem martwe jeże, koty itp., nie mówiąc o zagrożeniu dla ludzi.
Skoro nie napisali ze motocyklista niedostosowal prędkości to nie srajcie żarem ze zapieprzał...
Jechałem parę minut przed tym z Nagawczyny do Dębicy. Ten motor wyprzedził mnie koło Majstra jadąc przynajmniej 100km/h już w obszarze zabudowanym. " prawidłowo jadącym motocykliście" z chuja wzięte
Dla zdecydowanej większości głośno=szybko Na tamtym odcinku drogi nie da się jechać motocyklem z prędkością która by mogła zmylić kierującego, a ze ktoś cię wymijal z większa prędkością na drugim końcu miasta o niczym nie świadczy
JAK MOTOCYKLIŚCI SZALEJĄ WIECZORAMI TO DOSKONALE SŁYCHAĆ. BYĆ MOŻE TU BYŁO INACZEJ ALE W ZDECYDOWANEJ WIĘKSZOŚCI SŁYCHAĆ TYLKO 'RYK SZLIFIEREK'
Zastanów się co piszesz.
Wystarczy przeczytać przy dowiedzieć się kogo wina.