O ogromnym szczęściu może mówić pieszy, który uniknął rozjechania przez ciągnik rolniczy. Do zdarzenia doszło wczoraj o 9:10 w Czarnej, na ul. Konarskiego.
Całą sytuację zarejestrowała kamera zamontowana w samochodzie innego uczestnika ruchu. Na nagraniu opublikowanym na kanale Stop Cham w serwisie YouTube widać, jak niewielki seat leon wyprzedza ciągnik rolniczy z dwiema przyczepami. Kierująca pojazdem mieszkanka Czarnej robi to w niedozwolonym miejscu. W pewnym momencie zajeżdża drogę ciągnikowi i dochodzi do zderzenia, a pojazd rolniczy ostatecznie wypada z drogi. Sądząc po nagraniu można dojść do wniosku, że kobieta z seata chciała skręcić w lewo.
Sama kolizja obu pojazdów wielkiego wrażenia nie robi. Robi je natomiast co innego. Na filmie widać pieszego, który szedł z przeciwnego kierunku. W pewnym momencie osoba ta musi uciekać przed ciągnikiem, a w końcu znika za nim. Z nagrania nie wynika, czy pieszy wyszedł cało ze zdarzenia. Ale podinsp. Waldemar Mytkoś, naczelnik wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Dębicy zapewnia, że tak.
- Gdyby coś się temu człowiekowi stało, to z pewnością bym o tym wiedział - podkreśla.
Patrol policji, który przybył na miejsce zdarzenia ukarał kobietę mandatem w kwocie 1050 zł oraz 10 punktami karnymi. Poszkodowany to mieszkaniec Podlesia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy aby policja za takie stworzenie zagrożenia dla pieszego nie powinna zabrać prawa jazdy? Przepisy raczej pozwalają na to, tym bardziej że na tym skrzyżowaniu kierowcy pozwalają sobie również na inne łamania przepisów.
Prawdopodobnie podczas wykonywania czynności na miejscu zdarzenia, funkcjonariusze nie wiedzieli o istnieniu takiego nagrania.
Dlaczego akurat leon jest niewielki? Przecież są mniejsze seaty?
Mandat 1050 zł, a mężczyzna z Sienkiewicza.Rzeszowska, który uderzył w dwa samochody, w tym radiowóz 1020 zł....W radiowóz taniej?
Czy aby policja za takie stworzenie zagrożenia dla pieszego nie powinna zabrać prawa jazdy? Przepisy raczej pozwalają na to, tym bardziej że na tym skrzyżowaniu kierowcy pozwalają sobie również na inne łamania przepisów.
Prawdopodobnie podczas wykonywania czynności na miejscu zdarzenia, funkcjonariusze nie wiedzieli o istnieniu takiego nagrania.
Dlaczego akurat leon jest niewielki? Przecież są mniejsze seaty?