Jeszcze raz o pijalni wód w Latoszynie Zdroju
Ze zdziwieniem przyjąłem uwagi pod moim tekstem na temat funkcjonowania pijalni wód w Latoszynie Zdroju. Trudno mi się zgodzić z opiniami, że skoro pijalnia jest zamykana o godzinie 18.00, to aby się jej napić należy przyjść przed godziną 18.00 i po godzinie 11.00. Szczególnie teraz w okresie letnim, gdy dzień jest bardzo długi i ze względu na wysokie temperatury dopiero wieczorem można jako-tako funkcjonować. Odwiedzić pijalnię wód, wykupić dzieciom jazdę na czoperach i powdychać powietrze w tężni.
A jak jest gdzie indziej?
W Muszynie burmistrzem jest Jan Golba, który prócz tego jest prezesem Stowarzyszenia Gmin Uzdrowiskowych z siedzibą w Krynicy Zdroju. Nie tylko z tego powodu, ale także z tego, że obaj z wójtem Stanisławem Rokoszem znają się i darzą się dużym szacunkiem, Jan Golba uczestniczył w uroczystej inauguracji działalności Latoszyna Zdroju a przedtem wielokrotnie konsultował jego budowę.
Zatem w Muszynie są co najmniej dwa funkcjonujące całą dobę ujęcia wody źródlanej. Jedno nad Szczawnikiem, drugie nad Muszynką w okolicach przystanku kolejowego Muszyna Zdrój. Woda jest tam bezpłatna i można ja nalewać do dowolnych pojemników.
Podobnie jest w Rymanowie Zdroju, gdzie w pasażu nad Taborem także są bezpłatne ujęcia wody źródlanej. W Wysowej Zdroju również.
Znam jeszcze kilka innych zdrojów, gdzie podobnie traktuje się wodę źródlaną. Jeśli natomiast pobiera się opłatę to jedynie z kubeczki. Np. w Piwnicznej w Pijalni Artystycznej kubeczek kosztuje 50 gr, (w Latoszynie 1 zł.) do własnych pojemników można nalewać sobie wody dowolne ilości.
Oczywiście te uwagi dotyczące funkcjonowania pijalni wód nie powinny przysłaniać bardzo pozytywnych opinii na temat całego przedsięwzięcia. Niezwykle potrzebnego i pożytecznego. Gdybym miał się posłużyć jakimś porównaniem to powiedziałbym, że z powodu uwierającego drobnego kamyka w bucie nie wyrzuca się nowego obuwia.
Należy przy okazji pamiętać, że po zrealizowaniu planów wybudowania części hotelowej nie wyobrażam sobie, aby także i w tym wypadku pijalnia wód działała tylko w tych godzinach. Kilkudziesięciu kuracjuszy z całej Polski odbije się od zamkniętych drzwi pijalni?
Latoszyn Zdrój jest dla ludzi i cała jego infrastruktura też jest dla ludzi. Nie odwrotnie.
Andrzej Janiec
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W pełni Pana popieram. Teżnie też powinny być czynne wcześniej niż od 9. W lecie przy długim dniu godz.7 na otwarcie byłaby wsam raz.
A te karteczki, karteluszki na drzwiach wcale nie wyglądają estetycznie... dookoła też zakazy, nakazy tu nie wchodzić, tam nie deptać. A po tańcach i tak wszędzie pełno śmieci mimo rozstawionych pojemników. Kto posiada trochę kultury, posprząta po sobie, inni karteczek nie przeczytają.
Żeby to zrozumieć musieliby więcej zarabiać......
Panie Andrzeju, może zostanie Pan prezesem tego prywaciarskiego bałaganu jakim jest to coś niby uzdrowiskowego. Przecież to była finansowa odskocznia dla byłego burmistrza, organizowana nie po to aby się zapracował pro publico bono, tylko żeby mógł sobie miękko wylądować po stracie stołka burmistrza. Kto o tym nie wie jak działają politycy, niech szybko dorośnie. Pracownicy dyndają w tym „uzdrowisku” na najniższych pensjach i nie będą sobie utrudniać życia, żeby kogoś obsługiwać po godzinach. Zatem, niech Pan na to spojrzy z szerszej perspektywy. Za pieniądze publiczne dostajemy kilo kitu i nie powinniśmy mieć pretensji, że powierzyliśmy organizację tego, komuś kto ma nas gdzieś. Uzdrowisko jest upolitycznione jak większość innych instytucji i firm państwowych, i dlatego działa jak działa. Nie ma normalny człowiek szans tego zmienić, więc pozostaje mu się pogodzić z taką „zawsze lepszą opcją/zmianą” (każda opcja polityczna ma o sobie mniemanie, że jest tą lepszą od innej), i sprawdzać sobie godziny otwarcia w Internecie. Idą takie czasy, w których trzeba się będzie na powrót godzić, że prąd jest w gniazdkach wtedy jak podłączą zasilanie, a kaloryfery ciepłe jak dojedzie węgiel do ciepłowni. Jest Pan na tyle dorosły, że wie Pan jak to w latach 80-tych bywało. Postęp jakiego później doznaliśmy uśpił nasze czujne instynkty przetrwania i nastawiliśmy się na wygodę, tylko zgnilizny politycznej nic nigdy nie zmieni, bo ich tysiączne deklaracje o tym, że robią coś dla ludzi, ZAWSZE będzie można tylko między bajki włożyć, bo oni zawsze robią coś tylko dla siebie (też ludzie, a hasło „dla ludzi” przecież nie określa grupy ludzi docelowych). To co powinno służyć ludziom, w ludzki sposób to nasze marzenia, a realia gotują nam prezesi, którzy chcą się dorobić. Konkurs na stanowisko prezesa uzdrowiska powinien wyłaniać człowieka chcącego służyć społeczeństwu, a nie swojej wygodzie - z tym chyba się Pan zgodzi? Jaki ma Pan, czy każdy czytelnik Pańskiego artykułu wpływ na wybór prezesa uzdrowiska? Żaden, więc pozostaje nam tylko sprawdzać godziny otwarcia w Internecie i patrzeć jak za społeczne pieniądze, garstka ludzi robi resztę w „kilo kitu”
Latoszyn zdrój powstał, żeby były burmistrz miał gdzie dobrze zarabiać. KROPKA.
Jak zawsze chodzi o pieniądze. Latoszyn ruszył z kopyta - powstała przychodnia, basen siarczkowy, tężnie. Dookoła las był i dobrze mu tak. Plany są duże. Obietnice na otwarciu były jeszcze większe. Poseł Warzecha przecinał, zaszczycał, składał obietnice, a uzdrowiska jak nie było tak nie ma. Poseł, dla przyjaciół Janek, Jaś - teraz nie ma czasu na takie sprawy. Teraz walka jest najważniejsza. Nie o uzdrowisko z pewnością!
Latoszyn Zdrój jest dla ludzi i cała jego infrastruktura też jest dla ludzi. Nie odwrotnie. To pewne? Bez żadnych takich...?
W pełni Pana popieram. Teżnie też powinny być czynne wcześniej niż od 9. W lecie przy długim dniu godz.7 na otwarcie byłaby wsam raz.
A te karteczki, karteluszki na drzwiach wcale nie wyglądają estetycznie... dookoła też zakazy, nakazy tu nie wchodzić, tam nie deptać. A po tańcach i tak wszędzie pełno śmieci mimo rozstawionych pojemników. Kto posiada trochę kultury, posprząta po sobie, inni karteczek nie przeczytają.
Żeby to zrozumieć musieliby więcej zarabiać......