Przez ponad 6 godzin strażacy zawodowi, jak i ci z OSP walczyli z pożarem budynku mieszkalnego w Łękach Dolnych, który wybuchł dzisiaj, ok. 1:30 w nocy.
Ogniem objęte było poddasze budynku. Sprawy nie ułatwiał fakt, że wypełnione było ono słomą. Mimo podjętych działań pożar szybko się rozwijał. Do budynku weszli strażacy w aparatach tlenowych. Po opanowaniu ognia rozpoczęła się rozbiórka spalonych części dachu, usuwanie spalonej słomy i przelewaniu wodą pogorzeliska. W wyniku zdarzenia jedna osoba została poszkodowana.
- Podtruła się dymem. Na miejscu obecna była załoga pogotowia, jednak z tego, co wiem ta osoba odmówiła dalszego leczenia i nie została przewieziona do szpitala - mówi bryg. Jacek Pawłowski, rzecznik prasowy KP PSP w Dębicy.
Z kolei, jak informują strażacy z OSP w Pilźnie, oni do swojej jednostki wrócili dopiero po ponad sześciu godzinach, przed godz. 8 rano.
Oprócz nich na miejscu pracowali strażacy z Łęk Górnych, Łęk Dolnych oraz zawodowcy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej.
Czytaj także: Utrudnienia po wypadku - zdjęcia.