Oskarżony o gwałt na mieszkance Dębicy został uznany za winnego. Wyrok - 10 lat więzienia.
To finał głośnej sprawy sprzed lat. Do gwałtu doszło na ulicy Kwiatkowskiego, ofiarą była wracająca z dyskoteki młoda kobieta. Sprawca przez kilka godzin więził ją w zaroślach nieopodal torów.
Podejrzany wpadł za granicą, został zatrzymany w Austrii i sprowadzony do Polski na podstawie europejskiego nakazu aresztowania. Mieszkaniec gminy Pilzno do końca nie przyznawał się do winy, choć na jego niekorzyść świadczyły dowody zgromadzone podczas śledztwa, w tym zgodność jego DNA ze śladami zabezpieczonymi po przestępstwie.
- Proces toczył się z wyłączeniem jawności, co jest normalną praktyką w sprawach o gwałt - wyjaśnia Jacek Żak, prokurator rejonowy.
Wyrok - 10 lat pozbawienia wolności i 50 tys. zł zadośćuczynienia dla ofiary.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dożywocie z grypsującymi pod celą
doświadczyłeś?
Dożywocie z grypsującymi pod celą
doświadczyłeś?