Władysław Kizior pochodzi z Wiewiórki. Od 1961 roku mieszka na Śląsku, gdzie wyjechał za pracą. Był górnikiem w nieistniejącej Kopalni Węgla Kamiennego Katowice. O swojej pracy opowiadał uczniom szkoły w Wiewiórce.
Dzieci chętnie pytały Władysława Kiziora, jak wygląda praca pod ziemią. Największą frajdę sprawiało im jednak tłumaczenie słów przez zaproszonego gościa, na tzw. ślonsko godke. Spotkanie zorganizowano w ramach całego cyklu, w trakcie którego do szkoły zapraszani są przedstawiciele różnych zawodów. To, że 4 grudnia do Wiewiórki zawitał górnik nie było przypadkiem. Właśnie w ten dzień obchodzona jest Barbórka.