Małżeństwo z Pilzna, to kolejni mieszkańcy powiatu dębickiego, którzy w ostatnich dniach padli ofiarami oszustów.
Wczoraj ok. godz. 14 w jednym z domów Pilźnie zadzwonił telefon. Głos w słuchawce poinformował rozmówcę, że jego pieniądze, które trzyma na koncie są zagrożone.
- Oszczędnościami miała interesować się grupa przestępcza - mówi st. asp. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Według fałszywego policjanta prowadzone były czynności, które finalnie miały doprowadzić mundurowych do owej grupy. I tu rola dla mieszkańców Pilzna, których zadaniem było udać się do banku po pieniądze. Te następnie w umówionym miejscu mieli przekazać mężczyźnie podającemu się za policjanta. Niestety w przedstawioną przez oszusta historię uwierzyli i od razu ruszyli po gotówkę.
- I zgodnie z telefoniczną instrukcją pieniądze przekazali nieznanemu mężczyźnie - dodaje rzecznik Bator.
Tym samym, najprawdopodobniej bezpowrotnie stracili 50 tys. zł. Stało się to pomimo dziesiątek, jeśli nie setek apeli policji, by w takiej sytuacji zachować zimną krew i wszystko dokładnie sprawdzić. Nie pomaga również ciągłe nagłaśnianie takich zdarzeń we wszystkich mediach. Policja przypomina, że na żadnym etapie prowadzonego postępowania nie prosi nikogo ani o pieniądze, ani o biżuterię, czy o cokolwiek innego. Mundurowi podkreślają również, że złapanie przestępców graniczy niestety z cudem. Zwłaszcza, że bardzo często od momentu popełnienia oszustwa do zgłoszenia sprawy policji mija kilka godzin. Tak, jak to było wczoraj w Pilźnie. Informacja o tym, że najprawdopodobniej doszło do oszustwa wpłynęła do mundurowych dopiero o 16.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie rozumiem. I Bank w Pilźnie wypłacił "od ręki" 50tyś? Tyci Bank?
Nie rozumiem. I Bank w Pilźnie wypłacił "od ręki" 50tyś? Tyci Bank?