Reklama

Edward Brzostowski na Dniach Dębicy o pomniku i nie tylko

14/06/2017 12:28

Edward Brzostowski, były burmistrz Dębicy nie opuszcza od lat święta miasta. Nie inaczej było w tym roku, kiedy w niedzielę obserwował koncert Kasi Godzisz. Nie skorzystał jednak z zaproszenia Jana Borka, dyrektora Miejskiego Ośrodka Kultury (obaj na zdjęciu), by zasiąść na miejscach dla zaproszonych gości. Spotkał się jednak z burmistrzem Mariuszem Szewczykiem na krótkiej rozmowie i humory im dopisywały, mimo iż ich wzajemne relacje od pewnego czasu są napięte.

Edward Brzostowski, były poseł, burmistrz Dębicy, twórca i szef koncernu Igloopol, ma sporo uwag do zarządzania miastem. Uważa na przykład, że wyrzucaniem pieniędzy jest rozbudowa wałów nad Wisłoka, bo te zbudowane przed lat chronią miasto i wystarczyłyby na długie lata. Ale, jak pisze w liście do burmistrza - ( czytaj tutaj), od pewnego czasu nie wtrąca się i nie komentuje poczynań obecnych władz.
Sytuacja zmieniła się, gdy Rada Miejska p[odjęła decyzję w sprawie usunięcia z ul. Kościuszki pomnika, upamiętniającego wyzwolenie Dębicy spod okupacji hitlerowskiej przez Armię Czerwoną w sierpniu 1944 roku. Edward Brzostowski nie ukrywa, że jego zdaniem burmistrz Mariusz szewczyk powinien zablokować tę decyzję. Ich napięte od pewnego czasu chłodne relacje stały się jeszcze chłodniejsze.
Ale nie było tego widać podczas Dni Dębicy, kiedy na chwilę się spotkali i rozmawiali dość przyjaźnie.
Edward Brzostowski uważa, że pomnik, jeśli już musi zniknąć z ul. Kościuszki, powinien trafić nie na składowisko gruzu, a do Muzeum Regionalnego, jako historyczny eksponat. Na razie nie wiadomo, co o tym pomyśle sadzi burmistrz, który ma wykonać uchwałę Rady Miejskiej.

 

Aplikacja na Androida

Reklama


Reklama

Wideo Debica24.pl




Reklama