Dwa pisma skierował do Rady Powiatu Edward Brzostowski, były burmistrz i poseł na Sejm, twórca i szef kombinatu Igloopol. W pierwszym odmawia przyjęcia tytułu Zasłużony dla Powiatu Dębickiego. Czy słusznie? - zagłosuj w sondzie na końcu tekstu. W drugim apeluje o przywrócenie szpitalowi dawnego imienia.
Edward Brzostowski uważa, że honorowym tytułem powinna zostać wyróżniona cała załoga Igloopolu, a nie on sam. Przy okazji po raz kolejny podnosi argument, że kombinat został zlikwidowany z powodów politycznych.
W drugim z pism były burmistrz sprzeciwia się nadaniu Szpitalowi Powiatowemu imienia Marii i Lecha Kaczyńskich. Taki wniosek złożyły związki zawodowe. Edward Brzostowski uważa, że należy wrócić do nadanego w 1952 roku przez Wojewódzką Radę Narodową w Rzeszowie imienia Sebastiana Petrycego.
Oto pełna treść obu pism.
Pismo w sprawie tytułu Zasłużony dla Powiatu Dębickiego z odmową jego przyjęcia*
Szanowni Państwo Radni!
Z lokalnej prasy oraz od znajomych i przyjaciół otrzymałem informację o przyznaniu mi przez Radę tytułu „Zasłużony dla Powiatu Dębickiego". Serdecznie dziękuję tym z Państwa Radnych, którzy mieli odwagę zagłosować w tej sprawie na moje nazwisko. Tym bardziej, że tak naprawdę - uhonorowali Państwo nie Edwarda Brzostowskiego (bo ja nigdy nie pracowałem dla tytułów, odznaczeń i własnych korzyści), ale podpisując się pod wnioskiem uznali Państwo zasługi 34 tysięcy pracowników i udziałowców pierwszej w powojennej Polsce (a także w tzw. bloku socjalistycznym) spółki akcyjnej, jaką był Igloopol.
To właśnie oni wszyscy - świetni robotnicy, pracownicy administracyjni, brygadziści, kierownicy, menedżerowie, dyrektorzy; pracownicy i udziałowcy kombinatu, który miałem zaszczyt stworzyć, i którym miałem szanse kierować - przywracali do życia podupadające PGR-y, kołka rolnicze, zagospodarowywali leżącą odłogiem ziemię, budowali i rozwijali zakłady produkcyjne. To oni - to MY z IGLOOPOLU - tworzyliśmy miejsca pracy, wznosiliśmy osiedla mieszkaniowe, szpitale, szkoły, przedszkola, domy kultury i sportu oraz - Szanowny Panie Radny Maziarka - także kościoły, mimo że (jak Pan raczył się wyrazić) działo się to w „systemie komunistycznym".
Szanowni Państwo! Tytuł „Zasłużony dla Powiatu Dębickiego" należy się nie mnie, lecz całej załodze lgloopolu - która za swoją pracę, za oddanie i poświęcenie dla firmy i naszego miasta, wskutek politycznych decyzji o likwidacji Igloopolu została pozbawiona pracy oraz okradziona z praw własności, wynikających z posiadanych udziałów.
Dezawuowanie i potępianie w czambuł wszystkiego co miało miejsce przed 1989 rokiem, jest nieodpowiedzialne, małostkowe i fałszujące rzeczywistość. Jest podłe i niemądre. A Ci, którzy to czynią, nieraz jeszcze będą się; wstydzić. Historia wystawia sprawiedliwe oceny.
Pytam: czy Panowie Radni z PiS i inni ,,nawiedzeni” będą mieć na tyle konsekwencji i honoru, by zrezygnować z odwiedzania, zamieszkiwania i korzystania z dróg, osiedli, szpitali, szkół i — podkreślę raz jeszcze! —- takie kościołów, wybudowanych nie tylko w czasach komunistycznych, ale wyłącznie dzięki środkom, pracy i staraniom Pracowników Igloopolu? Pytam, czy z mapy Dębicy skreślamy całe Zatorze? O to Panom chodzi?!
Czy zrezygnują Panowie z korzystania i gospodarowania (jakże często nieudolnego!) majątkiem wypracowanym przez Igloopol?
Nikt nie ma prawa przekreślać dorobku tysięcy uczciwych, pracowitych ludzi, z efektów pracy których mieszkańcy nie tylko powiatu dębickiego ciągle korzystają!
Zanim zaczniecie drapować się w togi jedynych prawych i sprawiedliwych sędziów cudzych dokonań — może zrobicie najpierw coś sami? Inaczej, lepiej, mądrzej... A może po prostu zrezygnujcie ze swoich mandatów, przywilejów, zaprzestańcie obsadzania swoimi partyjnymi kolegami wszystkich stanowisk w urzędach i spółkach miejskich oraz powiatowych - co czynicie w skali wcześniej niespotykanej.
Zadaje pytanie: czy — zdaniem Panów Radnych z PiS i- innych ,,nawiedzonych” — okres działania Igloopolu był czasem straconym?
Jeśli Panowie tak uważają, to proponuje wziąć do ręki kartkę i długopis: w jednej kolumnie wypisać inwestycje, zrealizowane przez Igloopol, a w drugiej inwestycje zrealizowane przez Panów. Względnie przez PiS i obecnie rządzących Miastem i Powiatem.
Bilans jest oczywisty, tak samo jak oczywista jest Panów obłuda i zakłamanie (w tej i wielu innych sprawach), którym tak bardzo się Panowie delektują.
Ja, Edward Brzostowski, nie oczekuję odznaczeń dla siebie, gdy najważniejsze odznaczenie, będące źródłem mojej radości i dumy, już dawno otrzymałem — i nikt mi go ani nie zabierze, ani nie podda w wątpliwość. Odznaczeniem tym jest szacunek i uznanie, jakimi cieszę się nie tylko wśród dębiczan. Oczekiwałem, że tytuł ,,Zasłużony dla Powiatu Dębickiego” przyznany zostanie całej załodze lgloopolu, która na to bez wątpienia zasłużyła.
W świetle powyższego zmuszony jestem odmówić przyjęcia przyznanego mi tytułu, a czynie to w imieniu własnym i mojej Załogi.
Z poważaniem
Edward Brzostowski
Pismo w sprawie tytułu imienia dla Szpitala Powiatowego*
Szanowni Państwo!
W związku z informacją o próbie nadania Szpitalowi Powiatowemu im. Sebastiana Patrycego w Dębicy imienia Marii i Lecha Kaczyńskich pragnę zwrócić uwagę, iż wniosek ów jest nie do zaakceptowania - zarówno z przyczyn prawnych jaki moralnych.
Dębicki Szpital - uchwałą nr IV-ll-668/52 Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Rzeszowie nosi imię Sebastiana Patrycego, rodaka z Pilzna, profesora Akademii Krakowskiej, wielkiego uczonego i społecznika, lekarza ubogich i fundatora stypendiów dla kształcących się medyków.
W imieniu własnym oraz ogromnej rzeszy dębiczan i mieszkańców powiatu dębickiego wzywam Zarząd Powiatu Dębickiego, by doprowadził do przywrócenia na fasadę szpitala właściwego szyldu z imieniem Sebastiana Petrycego, jaki widniał zarówno na budynku starego jak i nowego szpitala (i niewykluczone, że leży gdzieś zakurzony w magazynach). Wzywam do posługiwania się prawidłową, pełną nazwą szpitala (uwzględniającą patrona) we wszelkiej korespondencji, na drukach firmowych, wizytówkach, pieczątkach, stronie internetowej.
Wzywam Zarząd Powiatu, by doprowadził do usunięcia budzącej śmiech politowania i szyderstwa - mimo dobrej pracy lekarzy, pielęgniarek i całego personelu - obecnej nazwy „Szpital z uśmiechem”.
Wzywam Zarząd Powiatu do powstrzymania inicjatorów i zablokowania wszelkich prób nielegalnej zmiany nazwy szpitala.
Wypowiadam się jako ZASŁUŻONY DLA MIASTA DĘBICA, były poseł na Sejm RP, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Podkarpackiego, burmistrz Dębicy, a przede wszystkim jako twórca i dyrektor generalny lgloopolu - kombinatu, który miał ogromny wpływ na rozmach i tempo budowy dębickiego szpitala. To ja w Biurze Politycznym i osobiście u I sekretarza KC PZPR Edwarda Gierka zabiegałem o wpisanie tej inwestycji na krótką listę siedmiu szpitali. Jako prezes lgloopolu udzielałem wszechstronnej pomocy finansowej, a gdy brakowało rąk do pracy, zorganizowałem spotkanie szefów wszystkich dębickich zakładów produkcyjnych, którego efektem było oddelegowanie ponad 700 osób do budowy szpitala. Także dzięki szefom ówczesnych dębickich firm nasz szpital powstał szybko i sprawnie; w przeciwieństwie, na przykład, do szpitala w Tarnowie (któremu zresztą też pomagałem).
Ale prawdziwym spiritus movens inwestycji był dr Julian Maj. Absolutnie niepospolita Postać: weteran II wojny światowej, który przeszedł przez wiele frontów, brał udział w bitwie o Monte Casino. Dr Julian Maj zasługuje - jak nikt inny! - na nadanie jego imienia nowemu blokowi operacyjnemu - o co niniejszym wnioskuję i o co serdecznie proszę, w imię szacunku i uznania dla Niezapomnianego Lekarza oraz w trosce o zachowanie pamięci o tym wybitnym Człowieku (któremu notabene bez wątpienia należy się także rondo lub skwer w Dębicy).
Mam pełne prawo wypowiadać się w kwestii naszego szpitala, prawo tym większe, że stoi za mną rzesza zwykłych ludzi, oczekujących ode mnie jasnych i czytelnych działań powstrzymujących nielegalne zapędy związków zawodowych.
Niestety, dyrektor szpitala usiłuje stać okrakiem miedzy związkami zawodowymi a rozsądkiem. Tak nie można! Wszak już w Piśmie zostało zapisane: „Wasza mowa niech będzie: »Tak -tak, nie - nie«”!
To zachowanie dziwi tym bardziej, że Pan Dyrektor dysponuje 50 egzemplarzami wydawnictwa „Dębickie Źródła Historyczne" nr 9, opisującego historię Szpitala Powiatowego im. Sebastiana Patrycego w Dębicy. Mam wrażenie, że publikacja ta, wskazująca obecnego patrona szpitala, została celowo ukryta przed pracownikami i związkami zawodowymi, które - mana taką nadzieję... m z nieświadomości wniosły tę niepotrzebną i łamiącą prawo propozycję. z której rychło winny się wycofać. jeśli naprawdę szczerze zależy im na faktycznym prawie i prawdziwej sprawiedliwości... Gdyby tak było - sprawdzalnym dowodem ich stosunku do najważniejszych wartości będzie wycofanie kuriozalnej propozycji i poparcie moich wniosków o przywrócenie do obiegu publicznego pełnej nazwy szpitala wraz z jednoczesnym usunięciem skompromitowanego sloganu „Szpital z uśmiechem” oraz nadanie imienia dr. Juliana Maja blokowi operacyjnemu.
Z poważaniem
Edward Brzostowski
* tytuł redakcja debica24.eu