Jeden wydmuchał 3,1 promila, drugi 1,6. Obaj zostali osadzeni w policyjnym areszcie, a za popełnione przestępstwo staną teraz przed sądem.
W piątek 21 czerwca policjanci odebrali zgłoszenie o zdarzeniu drogowym w Zasowie. Była godz. 5:15. Na miejsce skierowany został patrol policji, który zastał uszkodzony pojazd. W jego wnętrzu, ani też w pobliżu nie było kierującego. Mundurowym bardzo szybko udało się ustalić właściciela rovera i udali się do Wiewiórki. Tam w jednym z domów zastali 21-latka. Młody mężczyzna przyznał, że to on kierował samochodem.
- Powiedział, że jechał zbyt szybko i na łuku stracił panowanie nad pojazdem, wypadł z drogi i uderzył w przepust - mówi podkom. Jacek Bator, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.
Funkcjonariusze policji od razu zorientowali się, że ich rozmówca jest pijany. Badanie alkomatem dało wynik 3,1 promila w wydychanym powietrzu. Mężczyzna został przewieziony do dębickiego szpitala, gdzie przeszedł badania. Nie było żadnych przeciwskazań, by go osadzić w policyjnej izbie zatrzymań, gdzie dochodził do siebie. Kiedy wytrzeźwiał został przesłuchany i usłyszał zarzut kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu. Teraz za swój czyn odpowie przed sądem.
To nie jedyny nietrzeźwy zatrzymany w ostatnich dniach. 22 czerwca o godz. 17:15 policjanci kontrolowali prędkość pojazdów poruszających się przez Klecie. W och stronę zbliżał się fiat z prędkością 73 km/h. Było to w miejscu, gdzie ograniczenie wynosi 50 km/h. Policjanci szykowali się do zatrzymania samochodu, ale jego kierujący ich zauważył. Mężczyzna skręcił gwałtownie na jedną z prywatnych posesji.
- Mundurowi podjechali tam i w jednym z budynków gospodarczych zatrzymali kierowcę fiata - mówi rzecznik dębickiej policji.
Okazał się nim 43-letni mieszkaniec Brzostku. Mężczyzna był pod wpływem alkoholu. Badanie dało wynik 1,6 promila w wydychanym powietrzu. Podobnie, jak mieszkaniec Wiewiórki także i on został przebadany w szpitalu, a następnie osadzony w areszcie. Po wytrzeźwieniu został przesłuchany i usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. On także stanie przed sądem.
Oba samochody zostały odholowane na policyjny parking, a o tym, czy wrócą do właścicieli zdecyduje sąd.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze