Specjalna grupa dronowa wsparła w akcji policjantów z Dębicy. Szukali zaginionego 46-latka. Mężczyzna ostatni raz był widziany w ostatni wtorek.
Mężczyzna mieszka z matką na osiedlu Kępa. We wtorek 28 marca wyszedł z domu i od tej pory nie udało się nawiązać z nim kontaktu. Na policję wpłynęło zawiadomienie o zaginięciu 46-latka.
Policjanci wydziału kryminalnego wraz ze strażą pożarną przy pomocy drona sprawdzali linię brzegową Wisłoki w okolicach miejsca zamieszkania zaginionego. W poszukiwaniach uczestniczyła specjalna grupa dronowa z Przeworska. W 2018 roku strażacy z Przeworska, jako jedni z pierwszych w Polsce, otrzymali z Komendy Głównej Państwowej Straży dwa drony, które wyposażone są w różnego rodzaju kamery. Od tamtej pory systematycznie uzupełniają wyposażenie i biorą udział m.in. w działaniach poszukiwawczych osób zaginionych.
W Dębicy przeszukali obszar o powierzchni około 30 hektarów. Jak nas poinformował bryg. Tomasz Dzień, zastępca komendanta powiatowego PSP w Przeworsku, transmisja z poszukiwań bezpośrednio wyświetlana była na monitorze i analizowana. Niestety, nie udało się natrafić na żaden ślad 46-latka.
Policjanci twierdzą, że nic nie wskazuje na to, by mężczyzna miał targnąć się na swoje życie, nie zostawił też listu pożegnalnego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
targnąć, a dlaczego nie zabity? To okolice Wisłoka, firma oponiarska Dębica , szkoła podstawowa nr 10. Wschód Dębicy jak Latoszyn, północ. Na początku COVID-19 miałem niemiłe wrażenie. Poszukiwany dość młody mężczyzna odnalazł się po miesiącu jako zwłoki w dół Wisłoki.
targnąć, a dlaczego nie zabity? To okolice Wisłoka, firma oponiarska Dębica , szkoła podstawowa nr 10. Wschód Dębicy jak Latoszyn, północ. Na początku COVID-19 miałem niemiłe wrażenie. Poszukiwany dość młody mężczyzna odnalazł się po miesiącu jako zwłoki w dół Wisłoki.