Decyzją Sądu Rejonowego w Dębicy 15-latek z Głowaczowej, który jesienią ubiegłego roku zamordował swoją siostrę nie będzie sądzony za zabójstwo.
Sędzia prowadzący sprawę uznał, że nieletni dopuścił się zabójstwa swojej siostry. Ale uznał również - na podstawie opinii biegłych sądowych - że 15-latek w chwili popełnienia zbrodni był niepoczytalny i zostanie wobec niego zastosowany środek leczniczo-wychowawczy, polegający na umieszczeniu go w Krajowym Ośrodku Psychiatrii Sądowej dla Nieletnich w Garwolinie. Jest to szpital posiadający tzw. środki maksymalnego zabezpieczenia. Młody mieszkaniec Głowaczowej przebywa tam od ubiegłego roku, gdzie poddany został obserwacji. Biegli uznali, że ma problemy natury psychicznej i w ich ocenie nie powinien być sądzony.
Do tragedii rodzinnej doszło 2 listopada 2020 roku. Rodziców 15-latka i jego blisko 18-letniej siostry nie było w domu. Dziewczyna siedziała w swoim pokoju, kiedy w pewnym momencie wszedł tam jej brat i zaczął okładać ją drewnianym kijem. Gdy 18-latka upadła otrzymała ciosy nożem. Następnie jej ciało 15-latek przeciągnął przez dom i wrzucił do piwnicy. Po chwili chwycił za telefon i zadzwonił pod 112, informując dyspozytora co zrobił. Na miejscu jako pierwsza obecna była załoga pogotowia, która niestety nie mogła wejść do domu. Na podwórku stał 15-latek trzymający w ręce nóż. Obezwładnili go dopiero policjanci, którzy przyjechali chwilę później. Chłopiec powiedział mundurowym, że głosy w głowie kazały mu zabić siostrę. W trakcie śledztwa i wykonywanych na miejscu czynności odnaleziony został zeszyt, z którego wynikało, że lista ofiar miała być dłuższa, a zamordowana 18-latka znajdowała się na jej czele. Śledczy natrafili także na wiele innych zapisków, które mogły świadczyć o problemach chłopca.
Czytaj także: Jedenaście zastępów gasiło pożar hali - zdjęcia