Dwa lata Polska i Dębica zmagają się z pandemią, ale nikt nie pomyślał, że trzeba z nią po prostu odwołać. Tak jak zrobili to dwaj członkowie rządu tzw. „dobrej zmiany”: Adam Niedzielski, minister od zdrowia i Przemysław Czarnek, minister od edukacji. Na konferencji prasowej powiedzieli, że pandemia koronwirusa słabnie. Zatem wrócą dzieci i młodzież do szkół, do nauki stacjonarnej, kwarantanna zostanie jeszcze bardziej skrócona. Maseczki będziemy nosić w przestrzeni zamkniętej, ale w pewnej perspektywie i ten obowiązek zostać może zniesiony.
Ponad połowa dębiczan może sobie pogratulować. Mieli rację, nie zaszczepili się, wielu z nich nie nosiło maseczek w sklepach, galeriach handlowych itp. Nie przejmowali się pandemią („plandemią”). Na rock-operze Jesus Christ Super Star posiadacze maseczek prawidłowo założonych należeli do wyjątków, w czasie procesji Trzech Króli niewielu przejmowało się takimi głupstwami.
Zresztą kto miałby egzekwować obowiązek noszenia maseczki w przestrzeni zamkniętej? Policja nie miała na to ochoty. No, chyba, że rolnicy z AgroUnii chcieli zablokować drogę w Pilźnie. Policja bardzo pryncypialnie zaczęła im sprawdzać stan techniczny ciągników, poczynając od obowiązku posiadania trójkąta ostrzegawczego. Ale, gdy jeden z rolników wszedł do budynku stacji benzynowej, aby właśnie taki trójkąt kupić, dostał mandat za brak… maseczki.
Takich mandatów w Dębicy policja mogła wystawiać codziennie setki. W sklepach, stacjach benzynowych, aptekach, gdziekolwiek. Tylko, jak wystawiać mandaty suwerenowi? Politycznie poprawnemu, głosującemu na partię „dobrej zmiany”.
A suweren ma wreszcie satysfakcję. Choć nie będzie miał dodatkowej emerytury. I nie będzie – na razie – więcej pieniędzy na „kochane dzieciaczki – to przynajmniej po tyłku dostaną „nieroby”. Lekarze, którzy zamiast leczyć ludzi, to tylko flirtują ze średnim personelem i kasują wielkie pieniądze za covid. Nauczyciele wrócą do szkoły i uczyć będą „kochane dzieciaczki”. Te wreszcie pójdą precz z domu i dadzą rodzicom odpocząć od siebie.
A najważniejsze, że nikt już nie namawia dębiczan do kolejnych szczepień. Przeszło połowa z nich chodzi po ulicach niezaszczepiona i zadowolona. Znowu udało się dać odpór solidarności społecznej.
Na zdjęciu ulica Tamka w Warszawie. Złota kaczka z legendy warszawskiej w maseczce.
Andrzej Janiec
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
w punkt
Po co ten sarkazm??? Po prostu ludzie myślą glowa a nie telewizorem...panie mądry.
Zamknij się pan w domu,załóż dwie maseczki,kupuj żarcie online i czekaj na śmierć,bo pandemia. To tak nie działa - bo ktoś bredzi o maseczkach dobrym na wszystko i szczepionkach,które okazuje się, mają krótkotrwały efekt. To nie jest życie, to wegetacja,może o to chodzi "wielkim" tego świata. Przez pandemię mamy inflację,nowe podatki i pseudo łady,ale pan nie łączy tego z pandemią,ale z PiSem bezpośrednio,a powinno być na odwrót, PiS był tylko pośrednikiem ;).
Powiedz to rodziną ludzi którzy zmarli przez to że się nie zaszczepili... tak mieli racje - dno i buractwo tyle w tym temacie
albo tym,którzy zmarli mimo szczepień....
Pan traci tutaj czas i nerwy w tym ciemnogrodzie.
Wyjechać z tego ciemnogród
Czary-mary! Hokus-pokus! Fik - mik! Covid znikł! Połowa zaszczepionych zachowa ostrożność, a druga - hulaj dusza ... Ważne, że słupki poszybują w górę. Lekarze "bogacą się", nauczyciele dwa lata "nie pracują". Suweren tańczy i śpiewa. Jak nie dostać od tego wszystkiego pomieszania zmysłów?
Kolejny myślący telewizorem się wypowiedział.
w punkt
Po co ten sarkazm??? Po prostu ludzie myślą glowa a nie telewizorem...panie mądry.
Zamknij się pan w domu,załóż dwie maseczki,kupuj żarcie online i czekaj na śmierć,bo pandemia. To tak nie działa - bo ktoś bredzi o maseczkach dobrym na wszystko i szczepionkach,które okazuje się, mają krótkotrwały efekt. To nie jest życie, to wegetacja,może o to chodzi "wielkim" tego świata. Przez pandemię mamy inflację,nowe podatki i pseudo łady,ale pan nie łączy tego z pandemią,ale z PiSem bezpośrednio,a powinno być na odwrót, PiS był tylko pośrednikiem ;).