We wtorek 20 października, ok. 20:40 do Komendy Powiatowej Policji w Dębicy dotarła informacja o dachowaniu samochodu na ul. Kraszewskiego w Pilźnie.
Jak informuje rzecznik prasowy KPP w Dębicy st. asp. Jacek Bator po przyjeździe mundurowych na miejsce obecna była już tam załoga pogotowia ratunkowego oraz strażacy.
- Policjanci ustalili, że kierująca audi a4 nie zachowała ostrożności w trakcie hamowania, w wyniku czego zjechała na pobocze drogi, wpadła do rowu, a następnie dachowała - mówi rzecznik policji.
Zarówno ona, jak i pasażer wyszli z samochodu o własnych siłach nie odnieśli poważniejszych obrażeń. Na tym jednak cała sprawa się nie skończy. Okazało się, że 34-letnia kierująca, mieszkanka Przyborowa nie była trzeźwa. Kobieta wydmuchała 1,59 promila. W trakcie kontroli wyszło również, że nie powinna wsiadać za kółko, nie tylko ze względu na fakt, że piła alkohol.
- Pani nie posiadała uprawnień do kierowania pojazdami - wyjaśnia st. asp. Jacek Bator.
Pasażer i jednocześnie właściciel pojazdu, 42-letni mieszkaniec Przyborowa, również znajdował się pod wpływem alkoholu. Wydmuchał 2,16 promila.
- Kierująca została ukarana mandatem w kwocie 500 zł za brak uprawnień i spowodowanie zagrożenia w ruchu. Za jazdę pod wpływem alkoholu odpowie przed sądem - mówi st. asp. Bator.
Czytaj także: Mężczyzna wisiał do góry nogami. Uratowali go bliscy